Dziś w nocy zakończył swoje posiedzenie Bank Japonii. Bank potwierdził, że będzie trzymał się bardzo luźnej polityki pieniężnej, mimo że inne główne banki centralne zmierzają w kierunku ograniczenia zakupów aktywów. BoJ utrzymał docelową wartość krótkoterminowych stóp procentowych na poziomie minus 0.1 proc. oraz docelową rentowność 10-letnich japońskich obligacji skarbowych na poziomie zbliżonym do zera. Potwierdził także, że nie ma limitu na skup obligacji. W Japonii ceny konsumpcyjne spadają od prawie roku, w przeciwieństwie choćby do USA, gdzie inflacja konsumencka wzrosła w sierpniu do ponad 5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. BOJ poinformował w środę, że sytuacja japońskiej gospodarki się poprawiła. Oczekuje się, że BOJ utrzyma swoje obecne cele w przewidywalnej przyszłości.
Stóp procentowych nie zmienił także bank centralny Chin. Dla większości nie jest to zaskoczeniem, choć ostatnio pojawiały się sygnały sugerujące, że bank może podjąć jakieś decyzje uspokajające w związku z niepokojem, jakie wzbudza sytuacja wokół dewelopera Evergrande (spółka ogłosiła, że zapłaci odsetki od obligacji) oraz potencjalnych skutków jego upadku.
Innym bankiem centralnym, który dziś skupi na sobie uwagę będzie naturalnie amerykańska Rezerwa Federalna. Wieczorem polskiego czasu zakończy się posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku. Uczestnicy rynków będą w tym momencie skupieni, gdyż być może pojawi się zapowiedź rozpoczęcia procesu ograniczania skupu aktywów. Wiele wskazuje na to, że sama decyzja jest przesądzona, a wątpliwości dotyczą jedynie terminu, w którym się o tym dowiemy. Jakiś czas temu zakładano, że będzie to właśnie wrzesień, ale ostatnie dane z rynku pracy poddały to w wątpliwość.
Na rynku ropy wraca popyt. Cena baryłki WTI wynosi 71.50 dolarów, choć jeszcze wczoraj znajdowała się pod poziomem 68 dolarów. W ostatnim czasie wahania ceny dokonują się wokół poziomu 70.50, który wcześniej pracował jako opór, ale został pokonany. Także cena złota utrzymuje się nad swoim wsparciem. Obecnie uncja kosztuje 1780 dolarów, a więc wyraźnie nad poziomem 1760. To jeszcze nie przesądza sprawy, ale dalszy ruch cen w górę byłby dobrym sygnałem. Nie będzie to łatwe, by cena osiągnęła okolicę, która wcześniej zatrzymała fazę spadku, ale ostatecznie została przebita.
Na rynku walutowym zmiany są dziś niewielkie. Uczestnicy już się przyczaili w oczekiwaniu na wieczorne wieści. Kurs EURUSD trzyma się nieco nad 1.1700, a GBPUSD walczy w okolicy 1.3660. AUDUSD odbija lekko do 0.7250. USDCAD nadal jest tuż poziomem 1.2780. USDJPY kontynuuje wahania pod 110.00. Teraz to 109.50.