SEBASTIAN OŻÓG
szef działu analiz Espirito Santo Investment w Polsce
1 Dlaczego kursy banków na GPW ulegają tak dużym wahaniom?
Wszędzie na rynkach akcji panuje ogromna zmienność. Modne ostatnio sformułowania to „risk on” i „risk off”. Rynki popadają ze skrajności w skrajność. Na jednym biegunie mamy niskie wyceny i bardzo dobre wyniki, na drugim — widmo recesji, a w czarnym scenariuszu nawet finansowego Armagedonu. Polski rynek i polskie banki podlegają tym trendom. Informacje płynące z sektora bankowego mają niewiele wspólnego z wysoką zmiennością kursów. Zagrożenia z postępującej recesji w Europie są
oczywiste — spowolnienie gospodarcze w Polsce, być może pogorszenie jakości aktywów, spadek aktywności klientów, przecena obligacji.
2 Na ile wpływ na notowania mają fundamentalne oceny samych banków, a na ile wycenami rządzą emocje?
Wydaje się, że wyceny uwzględniają już dużo negatywnych wiadomości, przynajmniej kilkunastoprocentowy spadek wyników sektora w najbliżej przyszłości. Jednak niepewność jest ogromna. Na rynku rządzi strach, a wyceny mogą być jeszcze niższe. Zwłaszcza kiedy wyniki zaczną się faktycznie pogarszać. Widać już pierwsze skutki kryzysu dla banków. Słabnący
złoty i ograniczenie zewnętrznych źródeł finansowania powodują wzrost kosztów depozytów. Rząd zamierza wyeliminować lokaty bez podatku. KNF proponuje ograniczenie wypłat dywidend z zysków za 2011 r. ZBP oczekuje, że sprzedaż nowych hipotek spadnie o 20-25 proc.
3 Czy są banki, które w najbliższym czasie mogą zachowywać się lepiej niż rynek?
ING Bank Śląski i Bank Handlowy powinny w takich okolicznościach zachowywać się lepiej od rynku. Po prostu mają aktywa, które nie budzą dużych obaw o ich jakość. Mają komfortową płynność, nie muszą walczyć o drożejące depozyty.