Rynki zignorowały dane, czekając na Fed

Marek Wierciszewski
opublikowano: 2010-11-04 00:00

Rynki akcji pozytywnie zareagowały na wyniki wyborów do amerykańskiego Kongresu, jednak w miarę zbliżania się do końca posiedzenia Fed optymizm ulatniał się. Wzrosty dominowały w Azji, a także w pierwszej części sesji w Europie. Hang Seng dzięki 2-procentowej zwyżce wspiął się na poziom najwyższy od dwóch lat. Według ekspertów

z Goldman Sachs indeks hong-końskiego parkietu ma 20-pro-

centowy potencjał wzrostów.

Rynek ten ma być wśród zwy-

cięzców rysującego się trendu

przepływu kapitału z rynków

dojrzałych do wschodzących.

Końcówka sesji w Europie i początek handlu w USA nie były po myśli byków. Nie pomogły wyjątkowo dobre dane makro z obu regionów. Na plus zaskoczyły kluczowe odczyty, poczynając od wskaźników koniunktury w brytyjskim i amerykańskim sektorze usługowym, a kończąc na danych z rynku pracy USA.

Amerykanie pozytywnie odebrali utratę przez demokratów większości w Izbie Reprezentantów (powinno to zablokować te projekty prezydenta Obamy, na które sceptycznie patrzy wielki biznes). Wszystkie pozytywy schodziły jednak na dalszy plan, gdyż uwaga inwestorów skupiona była na decyzji Fed.