Rynki znów patrzą na Ukrainę

  • Marek Rogalski
opublikowano: 06-08-2014, 11:15

Temat potencjalnej interwencji Rosji na Ukrainie powrócił wczoraj po południu na nagłówki komentarzy agencji informacyjnych, chociaż spora część uczestników rynku zdaje się podchodzić do tego sceptycznie.

I być może słusznie, bo temat ten w ostatnich miesiącach wracał już kilka razy, a przy okazji warto ocenić, czy koszty rosyjskiej inwazji nie byłyby czasem wyższe od „potencjalnych korzyści”. Niemniej od wczoraj widać pewien ruch na walutach uznawanych za tzw. bezpieczne przystanie, czyli umocnienie się jena i franka. Nadal nerwowo jest też na walutach emerging markets, chociaż tutaj akurat mieliśmy ostatnio słabsze indeksy PMI z Chin, a inwestorzy coraz bardziej obawiają się szybszego zaostrzania polityki monetarnej przez FED wobec tego, co oficjalnie deklarują przedstawiciele tej instytucji.


Sytuacja na koszykowym indeksie BOSSA USD wyraźnie się poprawiła w ostatnich tygodniach na korzyść byków. Niemniej w ujęciu tygodniowym widać, że znaleźliśmy się w obszarze oporu (jego górne ograniczenie to 69,10 pkt), co może sugerować chwilowe przesilenie. Potencjalna korekta nie byłaby jednak zbyt głęboka – to zaledwie ruch powrotny w okolice szczytu z czerwca b.r. na 68,70 pkt. Już w II połowie sierpnia rynki mogą znów rozgrywać dolara pod spotkanie w Jakcson Hole, a później być może kluczowe posiedzenie FED w połowie września (powinno pokazać, czy Rezerwa postawi na bardziej „jastrzębie” akcenty). Co ciekawe, to ostatnie wcale nie jest tak oczywiste, chociaż głos Charlesa Plossera po ostatnim posiedzeniu był wyraźnie słyszalny przez rynki.

 Na możliwość korekcyjnego odbicia EUR/USD po czwartkowym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego zwracaliśmy uwagę już wczoraj. Na razie lepsze dane z USA (wczorajszy ISM dla usług za lipiec był rewelacyjny) doprowadziły do czasowego naruszenia ważnego wsparcia na 1,3355, ale od rana widać, że popyt zaczyna się odbudowywać. Niemniej do czasu opublikowania komunikatu po posiedzeniu ECB (jutro o godz. 13:45) i pierwszych słów Mario Draghiego podczas konferencji prasowej (start o godz. 14:30) na rynku będzie jeszcze nerwowo. Jeżeli ECB nie obniży stóp procentowych, a szef ECB nie da nowych wskazówek, co do niestandardowych działań, to korekta na EUR/USD stanie się faktem. Jej zasięg można oceniać do 1,3480-1,3500. Po drodze ważne będzie złamanie szczytu sprzed kilku dni na 1,3444.



Opracował:
Marek Rogalski –  Główny analityk walutowy DM BOŚ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane