Rynkowi walutowemu udziela się nerwowość z giełd

ISB
opublikowano: 10-08-2007, 09:54

Piątek na rynku walutowym zapowiada się bardzo nerwowo, choć raczej nie można oczekiwać tak gwałtownych ruchów, jak na  giełdach. Niepewni analitycy nie mają obecnie żadnych strategii inwestycyjnych, więc zapowiadają reakcje na konkretne wydarzenia.

"Spadki na światowych giełdach przekładają się efektem ospy na rynki finansowe. Na szczęście na złotym nie jest to jeszcze tak bardzo widoczne" - powiedział ekonomista Banku Pekao SA Marcin Bilbin.

Jego zdaniem, złoty traci do euro i dolara głównie w wyniku ucieczki inwestorów z rynków bardziej ryzykownych. Najbardziej widoczne jest to na rynku obligacji, gdzie rentowności na "krótkim końcu krzywej" gwałtownie rosną.

"Nerwowość inwestorów każe zastanowić się na znanym w historii casusem 'czarnego piątku'. Nie należy oczekiwać aż tak poważnych wydarzeń, ale należy być ostrożnym i pilnie śledzić notowania" - powiedział Bilbin.

Analityk Pekao SA dodał, że wobec ogromnej niepewności trudno zdecydować się na jakąkolwiek strategię i w piątek większość graczy będzie reagować na bieżąco na wydarzenia.

W piątek o godz. 9.15 rynek wyceniał euro na 3,7820 zł, a dolara na 2,7620 zł. Euro/dolara kwotowano na poziomie 1,3690. W czwartek o godz. 17:20 rynek wyceniał euro na 3,7680 zł, a dolara na 2,7500 zł. Euro/dolara kwotowano na poziomie 1,3705.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ISB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Rynkowi walutowemu udziela się nerwowość z giełd