Przemiany w polskim hutnictwie od lat 90. kosztowały ponad 10 mld USD. Zatrudnienie w tym czasie spadło ze 147 tys. do około 25 tys. osób — wyliczyła Hutnicza Izba Przemysłowo- Handlowa (HIPH). — W branży zlikwidowano przestarzałe i nieekonomiczne technologie, inwestując w nowe rozwiązania. Radykalnie zmniejszono negatywny wpływ hutnictwa na środowisko naturalne — wielokrotnie podkreślał Romuald Talarek, prezes HIPH.
Stan posiadania
W strukturze własnościowej prawie wszystko już jest poukładane. ArcelorMittal Poland skupia około 70 proc. polskiego hutnictwa. Spółka dostarcza wyroby długie (m.in. szyny, kształtowniki) i wyroby płaskie stosowane w przemyśle motoryzacyjnym, AGD i budowlanym.
Właścicielem CMC Zawiercie jest amerykańska firma Commercial Metals Company. Jej walcowane wyroby długie trafiają głownie do budownictwa i przetwórstwa. Celsa Huta Ostrowiec należy do hiszpańskiej Grupy Celsa. Wytwarza produkty walcowane i kute na gorąco, m.in. pręty żebrowane, wały korbowe, wały do siłowni wiatrowych oraz części maszyn i urządzeń. Wykorzystywane są w przemyśle budowlanym, chemicznym, energetycznym, górniczym, hutniczym, kolejowym, maszynowym, naftowym, narzędziowym, okrętowym oraz samochodowym. ISD Huta Częstochowa (ukraińska korporacja ISD) jest największym i najnowocześniejszym krajowym producentem blach grubych gorącowalcowanych. Z kolei Severstallat Silesia należy do wywodzącej się z Rosji międzynarodowej Grupy Severstal, a Huta Stali Jakościowych w Stalowej Woli do Grupy Cognor.
Ministerstwo Skarbu Państwa chce sprzedać 1,2 mln akcji Huty Pokój z Rudy Śląskiej, stanowiących 25,5 proc. kapitału zakładowego. Na oferty czeka do 2 kwietnia. Huta produkuje głównie profile zimno gięte, kształtowniki gorącowalcowane, blachy i konstrukcje. Hutę Łabędy (produkującą wyroby dla górnictwa) pod koniec grudnia przejął Węglokoks, który zamierza w tym lub przyszłym roku wejść na giełdę. Natomiast chiński koncern LiuGong kupił w styczniu cywilną część Huty Stalowa Wola. W LiuGong Machinery Poland — tak teraz nazywa się huta — nadal będą produkowane maszyny budowlane. Część wojskowa Huty Stalowa Wola pozostaje polskim zakładem specjalizującym się w produkcji zbrojeniowej. Wytwarza ciężki sprzęt artyleryjski, m.in. wyrzutnie rakietowe Langusta. Giełdowa Alchemia, należąca do Romana Karkosika, zbudowała koncern rurowy, w którego skład wchodzą Walcownia Rur Andrzej (WRA), Zakład Produkcji Rur (Rurexpol), Huta Batory, Huta Bankowa, Kuźnia Batory.
Rosła produkcja i zużycie
Z podanych przez GUS danych wynika, że PKB wzrósł w ubiegłym roku o 4,3 proc., po zwyżce o 3,9 proc. w 2010 r. Prezes NBP Marek Belka sądzi, że może być nawet wyższy. Według szacunków HIPH polska gospodarka zużyła w ubiegłym roku około 11 mln ton stali. To prawie o 11 proc. więcej niż rok wcześniej, ale wciąż o milion ton mniej niż w rekordowym pod tym względem 2007 r. Wyższe zużycie wywołało także wzrost produkcji o 10 proc. do 8,8 mln ton.
Dzięki temu udało się uniknąć czasowych zamknięć i postojów produkcyjnych w hutach, a tym samym poprawić wskaźnik wykorzystania krajowych zdolności produkcyjnych stali. W pierwszym półroczu wynosił on około 83 proc., natomiast w drugiej połowie roku spadł do 71-73 proc. Ale rok wcześniej wskaźnik wykorzystania krajowych zdolności produkcyjnych stali wynosił zaledwie 61 proc. Dlatego nie ma się co dziwić, że ArcelorMittal Poland zamierzał wygasić wielki piec w dąbrowskim oddziale. Miał zostać zatrzymany pod koniec listopada 2011 r., jednak zarząd spółki po analizie sytuacji na rynku stali i zamówień postanowił odsunąć termin wygaszenia pieca. Jak wynika z analiz, produkcja budowlano-montażowa w Polsce wzrosła o 16 proc. Wyraźny wzrost zanotowano także w produkcji rur bez szwu i ze szwem oraz kształtowników giętych na zimno. Spadki odnotowały natomiast budownictwo mieszkaniowe, sektor motoryzacyjny i przemysł maszynowy.
Drogi prąd
Szacuje się, że — zależnie od sytuacji rynkowej — w roku 2012 produkcja wyniesie tyle samo co rok wcześniej, a w wersji optymistycznej sięgnie 8,9 mln ton. Zużycie powinno wzrosnąć co najmniej do 11,25 mln ton, a w razie dobrej koniunktury nawet do 11,6 mln ton. W najbliższych latach popyt będzie rósł, zwłaszcza w inwestycjach energetycznych oraz związanych z wydobyciem gazu i jego przesyłem. Dlatego perspektywy rozwoju segmentu rurowego wydają się szczególnie obiecujące. Eksperci spodziewają się także wzrostu zużycia stali przez przemysł maszynowy, ale dalszego spadku produkcji samochodów osobowych.
Przed hutami w Polsce stoi wiele wyzwań, które wpłyną na konkurencyjność branży. Duże znaczenie mają ceny energii i gazu, znacznie wyższe niż w sąsiednich krajach. Istotne są również restrykcyjne regulacje Unii Europejskiej w zakresie emisji dwutlenku węgla. Z analiz HIPH wynika, że w Polsce ceny energii elektrycznej znacząco wzrosły w wyniku włączenia przez energetykę w cenę prądu kosztów uprawnień emisyjnych dwutlenku węgla. Będzie to jeszcze bardziej odczuwalne w przyszłości ze względu na nowe zasady uczestnictwa w europejskim systemie handlu emisjami w latach 2013-20 i niedobór uprawnień od 2013 r.
Sięgnąć po fundusze unijne
HIPH zabiega, aby branża od przyszłego roku mogła sięgnąć po unijne fundusze. Dotychczas było to niemożliwe, ponieważ korzystała wcześniej z publicznej pomocy na restrukturyzację. Te kwestie reguluje Traktat Wspólnot Europejskich. W protokole nr 8 Traktatu o przystąpieniu Polski do UE Komisja Europejska zgodziła się na prawie 3,4 mld zł publicznego wsparcia na restrukturyzację hut. Jednym z warunków było m.in. zmniejszenie zdolności produkcyjnych o ponad 1,2 mln ton, a także przywrócenie konkurencyjności branży. Izba wskazuje, że przebudowa przemysłu stalowego w oparciu o rządowy program restrukturyzacji została formalnie zakończona w 2006 r., a jesienią 2011 r. rząd przyjął raport końcowy, uznając program za w pełni zrealizowany. Tym samym ustały formalne powody, dla których sektor miałby być traktowany inaczej niż pozostałe gałęzie przemysłu.
— W negocjacjach dotyczących unijnego budżetu na lata 2014-20 Polska zabiega, by nie było branż wyłączonych z unijnego wsparcia. Z funduszy UE mogłoby wtedy korzystać także hutnictwo — sądzi minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska.
Gorący podmuch
Kondycja sektora stalowego w Polsce zależy w dużej mierze nie tylko od sytuacji na kontynencie, ale również na świecie. Producenci obawiają się konkurencjifirm stalowych spoza Europy. Można ją ograniczyć poprzez inwestycje w nowoczesne technologie produkcji stali i jej przetwórstwa wraz z obniżaniem kosztów produkcji. Wyroby krajowych hut są dobrej jakości, ale z asortymentem już jest gorzej. Nadal przeważają wyroby długie. Chcąc sprostać rosnącej konkurencji, muszą zwiększyć produkcję wyrobów płaskich. Polska nie produkuje także stali nierdzewnej. Warunkiem rozwoju hutnictwa są dalsze inwestycje, które umożliwią produkcję bardziej przetworzoną i pozwolą zaopatrywać odbiorców w wyroby specjalne (np. wysoko przetworzone, o specyficznych parametrach). Potrzebne są także nowe gatunki stali, które przy zachowaniu parametrów wytrzymałościowych będą miały niższy ciężar, co pozwoli na obniżenie kosztów inwestycji. Dlatego branża, by sprostać rosnącej konkurencji krajów spoza UE, musi inwestować w jakość i nowoczesność.