Ryzyko zniknie po wejściu do eurolandu

Marek Knitter
opublikowano: 2003-06-27 00:00

Do momentu wejścia Polski do strefy euro firmy powinny zabezpieczyć się przed ryzykiem zmiany kursu. Potem powinno być lepiej. Pytanie — kiedy?

Firmy wciąż powinny zabezpieczać się przed ryzykiem zmiany wartości walut. Podczas konferencji, zorganizowanej przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową i Gdańską Akademię Bankową, podkreślano, że dopiero wejście Polski do strefy euro uwolni większość firm od niebezpieczeństwa utraty części zysku w wyniku wahań kursów. Zdaniem Andrzeja Sławińskiego, doradcy prezesa NBP, czynniki krajowe, wpływające na kurs złotego, odgrywają mniejszą rolę, niż się to powszechnie sądzi.

— Powstrzymywanie się od zabezpieczeń to spekulacja, która może wpłynąć negatywnie na wyniki finansowe, jeśli złoty osłabnie bądź znacząco się umocni — uważa Andrzej Sławiński.

Z kolei Jakub Borowski z NBP podkreśla, że wiele problemów polskich firm związanych z kursem walutowym rozwiąże dopiero wejście do strefy euro. Trzeba więc zrobić to jak najszybciej.

— Będzie to miało zasadniczy wpływ na ożywienie wymiany handlowej, która może wzrosnąć o 50 proc. — twierdzi Jakub Borowski.

Jednak uczestnicy konferencji nie przedstawiali optymistycznych prognoz dotyczących daty wejścia Polski do strefy euro.

— Obecnie prawdopodobne jest przyłączenie się Polski do strefy euro najwcześniej w 2008 r., może nawet rok czy dwa później — uważa Edmund Pietrzak, doradca ekonomiczny prezydenta.