Rząd duma nad skargą Orco

JK
opublikowano: 2010-08-17 00:00

Resort infrastruktury zdecyduje, czy rząd zawrze z Orco ugodę. Jeśli nie, bój o 600 mln zł trafi do arbitrażu.

Resort infrastruktury zdecyduje, czy rząd zawrze z Orco ugodę. Jeśli nie, bój o 600 mln zł trafi do arbitrażu.

We wczorajszym wydaniu "PB" poinformowaliśmy, że Orco Property Group skierowało do Kancelarii Premiera zawiadomienie o wszczęciu sporu z państwem polskim na skutek problemów z dokończeniem budowanego w centrum stolicy wieżowca, zaprojektowanego przez słynnego architekta Daniela Libeskinda. Jeżeli rząd nie przystąpi do ugody, to deweloper zapowiedział, że skieruje do międzynarodowego arbitrażu pozew o odszkodowanie wysokości 600 mln zł.

Kancelaria Premiera poinformowała nas, że sprawa została przekazana do Ministerstwa Infrastruktury (MI). Prawnicy resortu przeanalizują sytuację i zarekomendują ministrowi Cezaremu Grabarczykowi odpowiednią decyzję.

— Resort ma sześć miesięcy na notyfikację zawiadomienia o wszczęciu sporu. Jeśli sprawa zostanie wniesiona do arbitrażu, to niewykluczone, że będziemy bronić skarbu państwa. Oczywiście, jeżeli MI o to do nas wystąpi — mówi Marcin Dziurda, prezes Prokuratorii Generalnej, która reprezentuje interesy skarbu państwa przed sądami.

Ministerstwo ma jeszcze 3,5 miesiąca na ustosunkowanie się do żądania inwestora Złotej 44. Zgodnie z przepisami, ma na to w sumie pół roku, ale skarga Orco wpłynęła do Kancelarii Premiera 2 czerwca.

Deweloper nie może skończyć budowy, bo siedmiu sąsiadów z ul. Złotej permanentnie zaskarża decyzję wojewody o pozwoleniu na budowę. Warunkiem ustąpienia jest wykupienie przez Orco ich mieszkań po cenie 20 tys. zł za mkw., dużo wyższej od rynkowej. Tę propozycję prawniczki przeciwników wieżowca Orco uznało za szantaż i zawiadomiło prokuraturę.