Rząd łamie konstytucję w interesie rolników

Rzecznik Praw Obywatelskich wytyka premier Kopacz, że opłacanie przez państwo składek zdrowotnych za rolników jest niezgodne z konstytucją.

Na koniec kadencji Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, wytoczyła ciężkie działo przeciwko rządowi. W piśmie skierowanym do premier Ewy Kopacz przypomina, że przez 5 lat rząd nie zrealizował wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK), który w 2010 r. uznał za niezgodne z ustawą zasadniczą pokrywanie z budżetu państwa rolniczych składek zdrowotnych. „Ustawodawca zdecydował się na formułę rozwiązania o charakterze tymczasowym i częściowym, świadomie dokonującniepełnego i prowizorycznego wykonania wyroku TK. Ustawodawca powinien wykonywać wyroki TK. Zwracam się do Pani Premier o osobisty wgląd w stan zaawansowania prac legislacyjnych nad przygotowaniem rozwiązań prawnych dotyczących wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego” — czytamy w piśmie RPO do szefowej rządu.

Żeby rolnicy sami płacili swoje składki zdrowotne (i inne ubezpieczenia społeczne), musieliby zostać objęci powszechnym systemem ubezpieczeń społecznych oraz płacić podatek dochodowy, jak inne grupy społeczne i zawodowe. Niestety z przyczyn politycznych rząd PO-PSL nie odważył się na wciągnięcie rolników do powszechnego systemu podatkowego i likwidację KRUS (w 2011 r. „wygaszanie” KRUS obiecywał w exposé premier Donald Tusk).

Dwa światy

Zwykły pracownik (nie rolnik) na swoje ubezpieczenie zdrowotne płaci miesięcznie 279,41 zł. Składka zdrowotna rolnika wynosi… 1 zł za każdy hektar przeliczeniowy posiadanej ziemi. Nie dość, że składki zdrowotne rolników są symboliczne w porównaniu ze składkami pozostałych grup społecznych i zawodowych, za rolników mających do 6 ha ziemi opłaca je państwo (za pośrednictwem KRUS), wydając na ten cel 1,7 mld zł rocznie. Rolnicy posiadający co najmniej 6 ha ziemi płacą składki za siebie — 1 zł za 1 hektar, a prowadzący tzw. działy specjalne produkcji rolnej (przedsiębiorcy rolni) sami uiszczają swoje składki — 9 proc. od zadeklarowanego dochodu z działu specjalnego.

„Zakres i forma współuczestnictwa ubezpieczonych rolników w finansowaniu systemu ochrony zdrowia powinna być oparta na zasadzie powszechności” — podkreśla Irena Lipowicz.

Wyrok TK wszedł w życie po 15 miesiącach od wydania, czyli 3 lutego 2012 r. Nie będąc zainteresowany jego wykonaniem, rząd na każdy kolejny rok (2013, 2014, 2015 i 2016) przedłużał rozwiązanie prowizoryczne: za rolników (i ich domowników), posiadających do 6 ha ziemi, składki zdrowotne płaci państwo, a posiadacze większych areałów płacą sami za siebie. Formalnie za każdym razem projekty nowelizacji przedstawiał resort zdrowia, tłumacząc się tym, że jest do tego zmuszony… brakiem ustawy obejmującejrolników podatkiem dochodowym. Resort finansów umywał jednak ręce, zrzucając winę na… resort rolnictwa.

W 2013 r. Izabela Leszczyna, wiceminister finansów, w piśmie do Bartosza Arłukowicza, ówczesnego ministra zdrowia, podała, że minister finansów przekazał ministrowi rolnictwa do zaopiniowania projekt zakładający włączenie rolników do powszechnego systemu podatkowego. Projekt nigdy nie ujrzał światła dziennego. Gdy rząd przedłużał na kolejne lata rozwiązanie prowizoryczne, Rządowe Centrum Legislacji przestrzegało: „Przedłużanie obowiązywania rozwiązań tymczasowych na kolejny rok może zostać uznane za niezgodne z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawnego”. © Ⓟ

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 22 października 2013 r.

ZAMIATANIE POD DYWAN: Rząd o kolejny rok przedłużył opłacanie przez państwo rolniczych składek zdrowotnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Rząd łamie konstytucję w interesie rolników