…ale obiecuje szybką poprawę i usprawnienie systemu udzielania grantów
25 firm czeka na rząd. Niektóre już ponad rok. Ale jest światełko w tunelu.
25 inwestorów czeka na decyzję rządu o przyznaniu grantu na inwestycje. Ich projekty to 10,6 tys. miejsc pracy i 2 mld zł nakładów. Ministerstwo Gospodarki (MG) obiecało tym inwestorom granty, ale programów nie zatwierdziła Rada Ministrów. Ostatni program wieloletniego wsparcia dotyczył inwestycji Samsunga w Warszawie i został przyjęty przez rząd w… grudniu ubiegłego roku. MG tłumaczy się nowymi przepisami.
Mów do mnie jeszcze
Od końca 2008 r. w ramach znowelizowanej ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju każdy program wieloletni wsparcia finansowego inwestycji ma rangę programu rozwoju.
— I to z całymi konsekwencjami tego rozwiązania, jak np. konieczność sporządzania szerokich raportów ewaluacyjnych. Zmiana ta spowodowała, że MG skoncentrowało się na przygotowaniu kompleksowego "Programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej". Na jego podstawie przyjmowane miały być poszczególne projekty wsparcia. Z uwagi na przedłużające się prace nad programem obecnie wsparcie przyznawane będzie nadal przez Radę Ministrów — tak opóźnienia tłumaczy MG.
— To niezrozumiałe dla zagranicznych koncernów, że procedury tyle trwają. Owszem, przy podpisywaniu porozumień z Ministerstwem Gospodarki inwestorzy dowiadywali się, że na otrzymanie grantu trzeba będzie poczekać, ale nie spodziewali się, że tak długo. Duża część tych firm już realizuje obiecane inwestycje, a nie mają informacji, co z grantem. Frustracja rośnie — komentuje Paweł Tynel z Ernst Young.
Trochę dobrych wieści
Jest jednak szansa na zmiany.
— W ciągu najbliższych dni rząd otrzyma dziesięć na nowo przygotowanych wniosków. Do końca roku musi się udać ze wszystkimi 25 inwestorami — twierdzi Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).
Eksperci nie bardzo w to wierzą.
— Trzeba myśleć pozytywnie, choć szybkie przyjęcie programów będzie trudne. Wydaje się, że Ministerstwo Gospodarki z sukcesem zakończyło rozmowy z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego. W tej sytuacji warto poinformować inwestorów, kiedy zostaną wdrożone nowe rozwiązania, przedstawić możliwy harmonogram ich realizacji oraz uspokoić inwestorów, że nie ma żadnych zagrożeń w kwestii realizacji programów — komentuje Adam Żołnowski z PricewaterhouseCoopers.
Nikt nic nie wie
Inwestorzy nie kryją niezadowolenia. Przedstawiciele 25 firm bez przerwy kursują między Ministerstwem Gospodarki a PAIIZ. Gdy w lipcu wstępną zgodę na granty dostało 7 firm (Nokia Siemens Network, Hewlett-Packard, IBM, Atos Origin, duża spółka ze Skandynawii, Citi i Geoban, które chcą stworzyć 4,5 tys. miejsc pracy), ich przedstawiciele spodziewali się decyzji rządu jesienią. Oczekiwali priorytetowego potraktowania w czasach, gdy o duże projekty trudno.
— Dowiedzieliśmy się, że zmieniły się procedury. Ale ile to potrwa? Czy sposób oceny wniosków pozostaje niezmieniony? — zastanawia się Jacek Levernes, szef Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych w Polsce (ABSL) i prezes Global e-Business Operations, centrów usług Hewlett-Packard w regionie EMEA.
A co mają powiedzieć firmy, którym MG obiecało granty już ponad rok temu, jak np. TietoEnator? Branża BPO jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się dziś w Polsce. Liczba zatrudnionych ma wzrosnąć z 40 tys. obecnie do 70 tys. w 2010 r.
40
tys.
Tyle osób pracuje dziś w centrach usług w Polsce…
70
tys.
…a tylu pracowników będzie w 2010 r.