Rząd ma 50 mln zł na leasing samolotów

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 10-12-2003, 00:00

Kancelaria Premiera znalazła 50 mln zł, by wyleasingować samoloty dla VIP-ów. Lada dzień rząd ogłosi przetarg na dzierżawę maszyn.

Rząd myśli o rozpisaniu przetargu na leasing (z opcją zakupu) dwóch samolotów. To pierwszy etap. W drugim możliwe jest nabycie kolejnych dwóch maszyn. Tym samym rząd dysponowałby czterema samolotami. W unieważnionym kilka miesięcy temu przetargu politycy chcieli kupić sześć maszyn.

Wartość tego kontraktu sięgała 240 mln USD.

Brakuje 30 mln zł

Marek Wagner, szef Kancelarii Premiera, wie już, skąd rząd może wziąć pieniądze na dzierżawę VIP-owskich samolotów.

— W tegorocznym budżecie mamy jeszcze 42 mln zł pochodzące z rezerwy przeznaczonej na zakup samolotów. Zwrócimy się do ministra finansów i sejmowej komisji finansów z wnioskiem, by wykorzystanie tych środków przesunąć na rok przyszły. W przyszłorocznym budżecie mamy także 8 mln zł — szacuje Marek Wagner.

Po akcesji politycy kilka razy tygodniowo będą podróżować do Brukseli. Wskazane byłoby więc uruchomienie stałego połączenia rządowego Warszawa-Bruksela. Marek Wagner szacuje, że w tej sytuacji 50 mln zł nie wystarczy. Może zabraknąć około 30 mln zł. Analizy dotyczące kosztów przedsięwzięcia jeszcze trwają.

Tylko dla producentów

W odróżnieniu od poprzedniego przetargu firmy mogą oferować nie tylko nowe, ale również używane samoloty. Jeśli Polska wybierze używane maszyny, przetarg można będzie rozstrzygnąć do końca pierwszego półrocza 2004 r.

Co równie ciekawe, w planowanym konkursie będą mogli brać udział jedynie producenci, nie mają szans oferty firm leasingowych. Z propozycją wyleasingowania samolotów wystąpiła wcześniej amerykańska firma Net Jets.

Marek Wagner nie ujawnia, czy zaproszenia do złożenia ofert otrzymają jedynie firmy, które brały udział w poprzednim konkursie. Były to francuski Dassault Aviation (firma bliska wygrania poprzedniego przetargu), kanadyjski Bombardier i amerykański Gulfstream. Od analiz dotyczących kryteriów przetargu zależy, czy rząd zaprosi także innych graczy.

— Dobrze byłoby, gdyby w przetargu wystartowały LOT oraz Embraer (brazylijski dostawca samolotów m.in. dla LOT — od red.). Ułatwiłoby to realizację połączeń do Brukseli — uważa Marek Wagner.

Nie ma na co czekać

Eksperci są zgodni, że rząd nie powinien dłużej zwlekać z zakupem.

— Najwyższy czas, by rząd zdecydował się na wymianę samolotów. Obecnie wiele samolotów ma zbliżone parametry techniczne. Myślę, że w tym przetargu o wygranej zdecyduje przede wszystkim konkurencyjna cena, a nie konkurencyjność technologiczna — mówi Sławomir Kułakowski, prezes Polskiej Izby Producnetów na Rzecz Obronności Państwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rząd ma 50 mln zł na leasing samolotów