Rząd nie pomoże ofiarom Amber Gold

opublikowano: 06-09-2017, 22:00

Nie planujemy ustawy uprzywilejowującej pokrzywdzonych przez Amber Gold — odpowiada resort sprawiedliwości Annie Sobeckiej z PiS.

Anna Sobecka, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, związana ze środowiskiem ojca Tadeusza Rydzyka, wystąpiła do rządu z inicjatywą pomocy osobom, które straciły pieniądze, inwestując w piramidę finansową Amber Gold (AG). Niedawno skierowała do Ministerstwa Sprawiedliwości (MS) interpelację, w której pytała, czy resort stworzy specustawę wspierającą poszkodowanych przez firmę Marcina P. Posłanka zaproponowała rządowi, aby osoby te zostały wywindowane do pierwszej kategorii wierzycieli, dzięki czemu znacznie szybciej mogłyby odzyskiwać utracone pieniądze, stając „w kolejce do syndyka” przed organami i instytucjami państwa.

„W tej chwili po przeprowadzeniu upadłości likwidacyjnej beneficjentami są instytucje, które współpracowały z Amber Gold przez lata, oraz urzędy, które zaniedbały kontroli tej firmy, jak np. urzędy skarbowe. Takie instytucje znajdują się »w kolejce do syndyka« przed inwestorami, których wkład stanowi ogromną większość masy upadłościowej. Można zastanowić się nad uchwaleniem ustawy naprawczej, swoistej specustawy, iż majątek odzyskany przez syndyka, a odnoszący się do Amber Gold, w pierwszej kolejności będzie przeznaczony do zaspokojenia roszczeń poszkodowanych obywateli, a nie instytucji państwowych” — napisała posłanka Sobecka do ministra sprawiedliwości.

Podkreśliła, że w imieniu pokrzywdzonych kieruje do MS petycję, w której proponuje, aby na wniosek resortu sprawiedliwości Sejm uchwalił zmiany w prawie upadłościowym na korzyść ofiar gdańskiej piramidy finansowej. Pomoc miałaby polegać na uprzywilejowaniu ofiar AG poprzez przesunięcie ich z czwartej do pierwszej kategorii zaspokajanych wierzycieli.

Dzięki takiemu manewrowi byłyby one spłacane w pierwszej kolejności, na równi z kosztami postępowania upadłościowego, a przed należnościami za pracę, alimentami, podatkami, składkami na ZUS. Odpowiedzi na interpelację posłanki Anny Sobeckiej udzielił Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. Stwierdził, że zmiana kolejności zaspokajania wierzytelności w jednostkowym przypadku spółki Amber Gold „nie wydaje się właściwym rozwiązaniem z szeregu powodów”.

Poinformował, że ewentualne przeniesienie pokrzywdzonych przez AG do pierwszej kategorii oznaczałoby, że konkurowaliby z kosztami postępowania i wyprzedzaliby wierzytelności pracownicze. „Brak jest aksjologicznego i funkcjonalnego uzasadnienia dla wprowadzenia tak wyjątkowego uprzywilejowania tego typu wierzytelności” — napisał wiceminister Piebiak.

Dodał, że takie szczególne uprzywilejowanie wierzycieli jednej spółki rodziłoby wątpliwości co do zgodności z konstytucją i ogólnymi zasadami prawa. Zauważył też, że w Sejmie działa komisja śledcza w sprawie AG i należy poczekać do poznania efektów jej prac. Ofiary gdańskiej piramidy finansowej, jeżeli coś odzyskają, to dopiero po pokryciu wierzytelności uprzywilejowanych, czyli kosztów postępowania upadłościowego, należności pracowniczych, podatków i składek na ZUS. Syndyk masy upadłości oszacował straty kilkunastu tysięcy ofiar AG na ok. 850 mln zł.

Dotąd ze sprzedaży majątku spółki uzyskał niecałe 64 mln zł. Nikt z wierzycieli parabanku nie odzyskał jeszcze ani złotego. Pieniądze odzyskuje za to… upadły parabank Marcina P. Ponad 14 mln zł zwróciła mu pomorska skarbówka (z tytułu nienależnie pobranych podatków), a ZUS ma do oddania 1,5 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rząd nie pomoże ofiarom Amber Gold