Rząd Norwegii proponuje „podatek od tesli”

aktualizacja: 13-10-2017, 11:39

Rząd Norwegii chce zredukować uprzywilejowanie podatkowe elektrycznych samochodów.

Norwegia to globalny lider pod względem popularności i sprzedaży aut elektrycznych. 20 proc. zarejestrowanych od początku roku nowych aut w tym kraju to „elektryki”. Przyczynia się do tego zwolnienie ich z wysokich obciążeń podatkowych, które stosowane są przy zakupie konwencjonalnych aut. Mniejszościowy, prawicowy rząd Norwegii zasugerował w planie finansowym na 2018 rok zniesienie wyłączenia z opodatkowania nowych aut elektrycznych o wadze powyżej 2 ton. Od razu określono tą propozycję mianem „podatku od tesli”, bo miałaby objąć przede wszystkim auta amerykańskiej spółki. Uzasadniając propozycję minister finansów Siv Jensen wskazała, że ciężkie elektryczne auta osobowe zużywają drogi tak samo jak samochody na benzynę, czy olej napędowy. Dlatego ich właściciele powinni płacić tak samo na utrzymanie dróg.

Tesla S, fot. Bloomberg
Zobacz więcej

Tesla S, fot. Bloomberg

Propozycja wywołała dyskusję w Norwegii.

- To bomba podatkowa – stwierdziła Christina Bu, szefowa Norweskiego Stowarzyszenia Pojazdów Elektrycznych. – To zaskakujące zarówno dla kierowców jak i branży motoryzacyjnej i śle zły sygnał do Norwegów i całego świata – dodała.

Mniejszościowy rząd Norwegii musi uzyskać dla swojej propozycji poparcie innych partii w parlamencie. Sprzyjające mu centroprawicowe ugrupowania już wyraziły niechęć wobec pomysłu „podatku od tesli” wskazując, że zgodnie z porozumieniem z 2015 roku podatkowe ulgi dla aut elektrycznych miały być stosowane do 2020 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, thelocal.no

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Rząd Norwegii proponuje „podatek od tesli”