Rząd szuka pomysłu na emerytury

Waloryzacja rent i emerytur podniesie najniższe świadczenia o kilka złotych. Rząd myśli więc o dodatku, a partnerzy społeczni chcą trwałych rozwiązań.

O tej porze roku w rządzie najwięcej mówi się o pieniądzach, które trzeba będzie znaleźć w przyszłorocznym budżecie i wydatkach, które uda się za nie sfinansować. Radzie Dialogu Społecznego strona rządowa pokazała właśnie, co szykuje na przyszły rok dla emerytów i rencistów. Waloryzacja świadczeń będzie jedynie symboliczna. Dlaczego? Bo obliczanie wskaźnika to miks dynamiki cen towarów i usług oraz wynagrodzeń. Nad Wisłą od dwóch lat utrzymuje się deflacja, a z drugiej stromy rząd chce oprzeć podwyżki emerytur i rent na 20 proc. średniego wzrostu płacy w gospodarce narodowej, czyli ustawowo najniższym możliwym poziomie.

— Zakładamy, że waloryzacja, która zostanie przeprowadzona 1 marca 2017 r., podniesie świadczenia o 0,88 proc. — poinformował partnerów społecznych Marcin Zieleniecki, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. To zaś oznacza podwyżkę najniższych emerytur o niecałe 8 zł. Pomysł nie przypadł do gustu związkowcom, którzy już kilka tygodni temu apelowali, aby wkład wzrostu płac we wskaźnik waloryzacji wynosił 50 proc. zamiast ustawowego minimum. Resort pracy uspokaja i zapewnia, że wciąż trwają prace nad tym, żeby emeryci odczuli poprawę w portfelu. Jeden z pomysłów to powtórzenie dodatku, który w ubiegłym roku wymyśliła poprzednia ekipa rządząca.

— Planujemy zastosowanie pewnego mechanizmu wspierającego osoby otrzymujące najniższe świadczenia emerytalno-rentowe — zapewnia wiceminister i zaznacza, że na szczegóły jest za wcześnie, bo na stole leży kilka wariantów. To jednak nie zadowala związków zawodowych. Dlaczego? Dodatki do emerytur nie zwiększą bowiem na trwałe podstawy wymiaru składki, a dodatkowo są wypłacane jednorazowo. O innym pomyśle mówiła niedawno Elżbieta Rafalska, szefowa resortu pracy, czyli podwyżce jedynie dla dostających najmniej od państwa. Propozycja zbiera cieplejsze recenzje, ale partnerów społecznych wciąż trapi brak systemowych rozwiązań. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu