Rząd tnie wszystko, jak leci. Grecja na dnie.

MWIE, Spiegel.de
opublikowano: 20-08-2010, 11:27

Drastyczne cięcia w greckim budżecie ściągnęły gospodarkę na samo dno.

Drakońska polityka rządu wpycha kraj w otchłań kryzysu – pisze niemiecki tygodnik „der Spiegel”. Siła nabywcza ludności spada, konsumpcja leci na łeb, na szyję, a liczba bankructw i bezrobocie nieubłaganie rosną. Co szósty sklep w Atenach zgłosił wniosek o upadłość. W niektórych rejonach kraju bez pracy jest już nawet 2/3 pracowników.

Rząd George’a Papandreu ograniczył deficyt budżetowy aż o 39,7 proc. Wydatki rządu zmniejszyły się o 10 proc. To blisko dwa razy więcej, niż oczekiwała Unia Europejska. Płace budżetówki zostały obcięte nawet o 20 proc., a ograniczone zostały także emerytury. W tym samym czasie do góry poszło wiele podatków.

Coraz bardziej sfrustrowane sytuacją jest społeczeństwo. Nikt nie ufa politykom, a coraz większy gniew wzbudzają związki zawodowe.

- Oni organizują strajki tylko dlatego, że im to się opłaca! – krzyczał zdesperowany Panayiotis Peretridis.

- Wszystko jest coraz droższe i z trudem zarabiam jakiekolwiek pieniądze. Jak oni chcą żebym płacił więcej podatków? Niech ktoś mi powie, jak to ma działać! – wyjaśniał inny pracownik stoczniowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE, Spiegel.de

Polecane