W latach 2008-2009 Departament Skarbu USA ratował General Motors inwestując w spółkę łącznie 49,5 mld USD w zamian za 61 proc. jej akcji. Władze uzasadniały to koniecznością ratowania amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego i potrzebą ochrony milionów miejsc pracy. Rząd zaczął sprzedawać akcje spółki już w listopadzie 2010 roku.
Kiedy w czerwcu 2009 roku General Motors wystąpił o ochronę przed roszczeniami wierzycieli, była to największa upadłość spółki przemysłowej w historii USA. W wyniku przeprowadzonej reorganizacji koncern zamknął 13 fabryk i zredukował zatrudnienie w USA o 27 tys. ludzi. Po wyjściu z upadłości General Motors miał 15 kolejnych kwartałów zakończonych zyskiem.
