Rząd wraca jednak do gazowego obligo

Połowa gazu ma trafić na giełdę – taki jest najnowszy pomysł rządu. Przeciwko są i konkurenci PGNiG, i gazożercy

Liberalizacja rynku gazu nabiera tempa, a dyskusje zainteresowanych — kolorytu. Jest szansa, że jeszcze w tym tygodniu Ministerstwo Gospodarki doleje oliwy do ognia. Ma zaproponować kolejną nowelizację prawa energetycznego, a w niej — propozycję obligo giełdowego dla gazu na poziomie 50 proc. Już słychać protesty.

Strumień na giełdzie…

Obligo giełdowe oznacza obowiązek sprzedaży określonej ilości gazu na giełdzie (która ma ruszyć w czwartym kwartale). Przedstawiciele rządu lubią podkreślać, że skoro obligo spełniło swoje zadanie przy liberalizacji rynku energii, to sprawdzi się również na rynku gazu. Tyle że w przypadku energii rząd zaczął od 15 proc. (taki wolumen musiał być przeznaczony do sprzedaży na giełdzie), a w przypadku gazu chce iść szybciej (choć w poprzedniej nowelizacji, która upadła, też była mowa o 15 proc.).

— Propozycja 15 proc. wynikała z tego, że początkowo szliśmy utartym szlakiem energetycznym. Gaz jest jednak inny. Nasza obecna propozycja mówi o 50 proc. Jestem dobrej myśli, jeśli chodzi o poparcie dla tego pomysłu ze strony klubów parlamentarnych — mówi Andrzej Czerwiński, poseł Platformy Obywatelskiej oraz wiceprzewodniczący Komisji Gospodarki.

Deklaruje, że obligo będzie dotyczyło zarówno monopolistycznego PGNiG, jak i małych, niezależnych dystrybutorów gazu. Nie boi się też o stronę popytową, tzn. o to, czy znajdą się odbiorcy dla „giełdowych” 7 mld m sześc. gazu, bo tyle wynosi połowa rocznego krajowego zużycia.

— W branży energetycznej producenci dobrowolnie wrzucali na giełdę wolumeny wyższe od wymaganych, bo okazało się to korzystne. Wierzę, że gazownicy nie będą szukali dziury w całym — podkreśla Andrzej Czerwiński.

…niepokoi rywali PGNiG…

Ale szukają. PGNiG wprawdzie skąpi komentarzy, ograniczając się do deklaracji, że stale przygotowuje się do liberalizacji rynku, jednak jego mniejsi konkurenci głośno protestują.

— Po pierwsze, dlaczego jakiś urzędnik ma mi wskazywać, ile gazu i gdzie mam sprzedawać. Po drugie, uczestnictwo w giełdzie oznacza dla mnie wyższe koszty, związane z opłatami. Wreszcie po trzecie, nie wyobrażam sobie, co się stanie, gdy nagle na giełdę trafi 7 mld m sześc. gazu z PGNiG — wylicza wątpliwości Paweł Kamiński, prezes Entrade, niezależnego dostawcy gazu. Podkreśla, że już dziś kupuje od PGNiG gaz po cenie hurtowej, więc giełdy — i dodatkowych opłat — nie potrzebuje.

…i gazożerców…

Niepokoje targają też przedstawicielami wielkich zakładów gazochłonnych, głównie z branży paliwowej i chemicznej. Sceptyczny jest m.in. Krzysztof Nowosielski, pełnomocnik zarządu Azotów Tarnów ds. zakupu gazu.

— Jako że jestem przeciwnikiem sztywnych uregulowań, nie podoba mi się również pomysł tak skonstruowanego obligo. A już na pewno na tak wysokim poziomie. W Niemczech, dla porównania, zaczynano od dużo niższego poziomu i trochę trwało, zanim giełda stała się istotnym miejscem zaopatrzenia w gaz — zauważa Krzysztof Nowosielski.

Zastanawia się, kto będzie nabywcą oraz czy po stronie popytowej też będzie obligo. Poza tym, podobnie jak szef Entrade, zwraca uwagę, że uczestnictwo w giełdzie oznacza również wyższe koszty.

— Mimo to zależy nam, aby giełda gazu w Polsce się rozwijała, i na pewno weźmiemy udział w giełdowym obrocie. Już teraz 15 proc. naszego zapotrzebowania zaspokajamy ze źródeł niezależnych od PGNiG i poziom ten będzie wzrastał. Ale nie zamierzamy odchodzić od kontaktów bilateralnych z PGNiG — już teraz są zresztą bardzo satysfakcjonujące, bo monopolista zaczyna czuć na plecach oddech konkurencji — mówi z zadowoleniem Krzysztof Nowosielski.

…ale rząd się śpieszy

Rządowi śpieszy się z nowelizacją prawa energetycznego, bo chce uniknąć kar od Komisji Europejskiej. Ta wszczęła postępowanie w związku z niewdrożeniem przez Polskę dyrektywy dotyczącej liberalizacji rynku gazu ziemnego. Potencjalne kary szacuje się na kilkaset tysięcy euro dziennie, więc rządowi zależy na tym, by pokazać, że działa. To zwykle skłania komisję do odstąpienia od zarzutów. Nowelizacja to jednak środek doraźny. Docelowo kwestie gazowe regulować będzie tworzone właśnie nowe prawo gazowe, wchodzące w skład tzw. trójpaku ustaw. — Plan zakłada, że trójpak zostanie zaprezentowany w październiku, a w życie wejdzie od stycznia 2012 r. — mówi Andrzej Czerwiński.

OKIEM ANALITYKA

Konkurencji PGNiG i tak będzie trudno

PIOTR DZIĘCIOŁOWSKI

analityk Credit Suisse

Liberalizacja rynku gazu realizowana przez rząd nie doprowadzi w krótkim terminie do wolnego rynku. Trudno przecież wyobrazić sobie równoczesne istnienie ceny rynkowej gazu na giełdzie oraz taryfy, i to tak, aby te dwie ceny znacząco od siebie odbiegały. Dlatego też oczekuję, że po wprowadzeniu obligo PGNiG będzie oferowało gaz na rynku po cenie taryfowej. Poza tym uważam, że sama marża detaliczna [czyli marża osiągana przez dystrybutorów gazu dokonujących zakupów na giełdzie — red.] nie będzie wystarczająco duża, by doprowadzić do trwałego stworzenia realnej konkurencji dla PGNiG. Natomiast w przypadku hipotetycznego zniesienia taryf gazowych oczekuję, że cena rynkowa gazu w Polsce ustali się się w granicach parytetów importowych z Niemiec i Rosji.

Gazowe marzenie

PGNiG ma wydobywać dwa razy więcej gazu. Takie życzenie wyraził wczoraj Mikołaj Budzanowski, minister skarbu, w trakcie posiedzenia Sejmowej Komisji Skarbu. — Celem stojącym przed PGNiG jest dwukrotne zwiększenie wydobycia gazu — z ponad 4 do ponad 8 mld m sześc. rocznie. Potrzeba do tego wielomiliardowych inwestycji w zagospodarowanie wszystkich 226 koncesji wydobywczych — stwierdził Mikołaj Budzanowski. Możliwe to będzie, zdaniem ministra, w 2019 r. W tym roku, jak szacuje Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezes PGNiG, spółka wydobędzie 4,5 mld m sześc. Dla porównania, w Polsce zużywa się rocznie ok. 14,5 mln m sześc. gazu. Lukę wypełnia import z Rosji. [PAP]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy