Rząd zamierza inwestować w kolej

opublikowano: 17-10-2018, 22:00

Rząd przeznaczy miliardy na program Kolej+, a niektóre samorządy wolą inwestować po swojemu. Kampania przedwyborcza trwa.

Tuż przed wyborami rząd ogłosił kolejny program wsparcia dla samorządów — Kolej+, Program Uzupełniania Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Kolejowej. Premier Mateusz Morawiecki chce przywrócić bądź stworzyć nowe połączenia kolejowe z miast o wielkości powyżej 10 tys. mieszkańców do większych ośrodków.

— Przez wiele lat lokalne połączenia kolejowe były zaniedbywane. Bardzo wiele z nich zlikwidowano — mówił wczoraj PAP premier.

Dodał, że w ciągu ostatnich 30 lat liczba torów kolejowych spadła z ok. 30 tys. km do ok. 20 tys. km. Rządowy program budowy i rozbudowy połączeń lokalnych i regionalnych w pierwszej fazie ma kosztować „kilka miliardów złotych” i obejmować dwadzieścia jeden odcinków na mapie Polski (m.in. w takich miastach jak Jastrzębie-Zdrój, Myślenice, Sokołów Podlaski, Żnin, Turek, Śrem). W dłużej perspektywie wydatki mogą wynieść „wiele dziesiątków miliardów”.

Właścicielem większości infrastruktury kolejowej w Polsce jest PKP PLK. O nieużywane odcinki torów od lat ze spółką skarbu państwa spiera się samorząd Dolnego Śląska, który również przed wyborami ponownie zadeklarował, że ma pieniądze na wyremontowanie torów i przywrócenie dawnych połączeń. PKP PLK i PKP SA— zdaniem samorządu, właściciela spółki Kolej Dolnośląskie — nie śpieszą się jednak z oddaniem terenów, które i tak są zaniedbane.

— Na Dolnym Śląsku są dziesiątki kilometrów nieczynnych i zdegradowanych linii kolejowych. Mamy konkretny plan, aby zrealizować sieć kolejowąPKP PLK i przywrócić ruch pasażerski na nieczynnych liniach. Uważamy, że kolej jest przyszłością Dolnego Śląska — informuje Michał Nowakowski, rzecznik prasowy Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.

Dodaje, że linii, które można przywrócić do ruchu na Dolnym Śląsku jest ponad 20. Nie ma jednak nic przeciwko dodatkowym pieniądzom z rządu — pod warunkiem, że dostanie je samorząd, a nie spółka kolejowa.

— Oczekujemy ze strony rządowej zapewnienia finansowania dla tego przedsięwzięcia z Funduszu Kolejowego, w którym zawarte są olbrzymie środki unijne na modernizację kolei. Chcemy, aby państwo przekazało samorządowi środki proporcjonalnie do długości zarządzanej sieci kolejowej — mówi Michał Nowakowski.

Na Pomorzu, gdzie ostatnio głośno było o propozycji „usamorządowienia” należącej do PKP lokalnej kolei SKM, problemów z zmykaniem połączeń nie ma. Władze województwa dodają też, że z PKP PLK współpracują.

— Na Pomorzu nie ma mowy o „zwijaniu” infrastruktury kolejowej. Można raczej mówić o rozwijaniu tej infrastruktury — uważa członek zarządu województwa pomorskiego Ryszard Świlski.

Dodaje, że prowadzone są rozmowy na temat reaktywacji odcinków linii kolejowych nr 229 Glincz — Stara Piła i 234 Stara Piła-Gdańsk Kiełpinek, a w ostatnich latach wybudowano nową linię PKM.

— To oznacza reaktywowanie połączeń kolejowych z Kartuz, połączenie Kartuz z Gdańskiem, przywrócenie połączeń (w sezonie letnim) z Czerska do Kościerzyny. Ostatnim przypadkiem fizycznej likwidacji linii kolejowej w wyniku decyzji PKP PLK był odcinek trasy 218 Skórcz — Smętowo, gdzie przechodzi obecnie autostrada A1 — informuje Ryszard Świlski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Rząd zamierza inwestować w kolej