Czy Polska powinna pójść w ślady Irlandii i zagwarantować depozyty w 100 proc.? Racjonalnie patrząc — nie. Ale tu chodzi o emocje.
W przyszłym tygodniu Sejm powinien zająć się nowelizacją ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, która podwyższa gwarancje dla depozytów bankowych z równowartości 22,5 tys. do 50 tys. EUR. To minimalny poziom ustalony w ubiegłym tygodniu przez ministrów finansów Unii Europejskiej. Być może niedługo ustawę trzeba będzie ponownie zmieniać. Bruksela uważa, że do końca przyszłego roku suma gwarancji powinna zostać podwojona do 100 tys. EUR.
— Podniesienie minimalnej ochrony wzmocni pewność Europejczyków, że ich depozyty są bezpieczne — uważa Charles McCreevy, unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego.
Na razie poczucie pewności ściśle uzależnione jest od szerokości geograficznej, pod jaką mieszka właściciel lokaty. Począwszy od Irlandii, przez Niemcy, Austrię, Słowację, Grecję, aż po Cypr rządy zagwarantowały w stu procentach depozyty obywateli tych państw. Niektóre kraje poszły jeszcze dalej i objęły gwarancjami rynek międzybankowy.
— Tego typu gwarancje działają na wyobraźnię i mają duży efekt psychologiczny — mówi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank.
Uważa, że na taki krok powinien zdecydować się polski rząd. Nie dlatego, że system bankowy ma problemy, ale właśnie ze względu na zdrowe jego fundamenty. Rząd może bez większego ryzyka wziąć odpowiedzialność za depozyty, które nie są zagrożone.
— To byłby krok w dobrym kierunku na drodze do wyciszenia emocji w dyskusji o skądinąd stabilnej sytuacji w polskim sektorze bankowym. To także dobra wiadomość dla samych banków, które pełnią rolę instytucji zaufania publicznego i których działalność w sposób fundamentalny bazuje na zaufaniu klientów — uważa Maciej Bardan, prezes Kredyt Banku.
Jacek Wiśniewski podkreśla, że limit 50 tys. EUR zapewnia wypłacalność ponad 90 proc. depozytów i jest wystarczający, żeby zabezpieczyć pieniądze ulokowane w bankach. Chodzi natomiast o uspokojenie nastrojów klientów.
A nie są one najlepsze, o czym świadczy opublikowane wczoraj badanie SMG/KRC, przeprowadzone wspólnie z Money. pl, z którego wynika, że 21 proc. ankietowanych zastanawia się nad wypłatą gotówki z banku, a 8 proc. deklaruje, że z całą pewnością to zrobi.
Nie wszyscy są jednak przekonani, czy już nadszedł czas na wprowadzanie gwarancji rządowych.
— Sytuacja nie wymaga sięgania po takie środki i być może warto je zachować na właściwszy moment — ocenia Piotr Kalisz, ekonomista Citibank Handlowy.