Są alternatywy dla kredytu

Marta Bellon
11-10-2011, 00:00

Giełda i fundusze pożyczkowe umożliwiają małym i średnim firmom zdobycie kasy na działalność i rozwój.

Jedną z najczęściej wymienianych przez przedsiębiorców barier, utrudniających im prowadzenie biznesu jest problem z dostępem do finansowania. Kredyt nie musi być jedyną opcją dla firm potrzebujących zastrzyku gotówki. O alternatywach dyskutowali paneliści i przedsiębiorcy, uczestniczący w drugim dniu I Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw. „Puls Biznesu” był patronem medialnym wydarzenia.

Co z tą cesją

— Inne niż kredyt formy finansowania, na przykład faktoring, są często mniej ryzykowne dla banków. Żeby móc go stosować, konieczna jest jednak zgoda na cesję wierzytelności, której duże korporacje bardzo często nie wydają. To wynik braku zaufania. Banki czy izby gospodarcze powinny wpłynąć na to, by instytucja cesji była powszechnie stosowana w obrocie gospodarczym — uważa Rafał Kozłowski, dyrektor Centrum Bankowości Biznesowej Banku Zachodniego WBK.

Jego zdaniem, pod względem dostępu do finansowania nasz kraj na tle innych nie wypada jednak źle. — Ostatnie badania Eurostatu pokazują, że Polska jest na 3. miejscu, jeśli chodzi o łatwość uzyskania finansowania — zaznacza.

Alternatywą dla kredytu mogą być też pożyczki udzielane przez regionalne fundusze, takie jak Fundusz Górnośląski, który pożycza pieniądze mikro-, małym i średnim przedsiębiorcom na cele obrotowe i inwestycyjne. — Na pożyczki preferencyjne mogą liczyć przedsiębiorcy, prowadzący działalność powyżej roku. Oferujemy korzystne oprocentowanie — zapewnia Cecylia Brylka z Funduszu Górnośląskiego.

Ryzykowny biznes

Fundusze można zdobyć też tam, gdzie zazwyczaj spotyka się wielkich graczy, czyli na giełdzie. — Wydawałoby się, że małe firmy i start-upy nie pasują do świata giełdy. Tymczasem specjalnie dla nich stworzyliśmy NewConnect, na którym można pozyskać kapitał w wysokości od kilkuset tysięcy do kilkudziesięciu milionów złotych. Przeciętna wartość kapitału to 5-6 mln zł — informuje Ludwik Sobolewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych (GPW). Aktualnie na NewConnect notowanych jest ponad 300 firm.

— Cały okres rozwoju tego rynku przypada na światowy kryzys. Wśród tych 300 firm było tylko jedno bankructwo likwidacyjne, co pokazuje, że stan drobnej przedsiębiorczości jest bardzo dobry. Według danych PricewaterhouseCoopers i Ernst & Young plasujemy się na pierwszym miejscu w Europie pod względem liczby debiutów na rynkach giełdowych. W III kwartale na rynek NewConnect weszły 54 nowe przedsiębiorstwa — podkreśla. Zaznacza jednocześnie, że rynek finansowy nie rozpieszcza małych firm.

— Podmioty pożyczające pieniądze podchodzą do oceny zdolności kredytowej nie na bazie sentymentu, ale wyceny ryzyka. A jest ono w przypadku firm małych, budujących pozycję na rynku, bardzo wysokie. Dlatego MSP dotyka problem luki kapitałowej — zaznacza prezes GPW. Ocena ryzyka jest kluczowa w relacjach bank-firma, decyduje bowiem o poziomie zabezpieczeń, jakiego wymagają instytucje finansowe.

— I tu zaczyna się problem. Przedsiębiorca chce realizować projekt, który dobrze rokuje, ale ma kłopot z zabezpieczeniem. W takiej sytuacji z pomocą przychodzą regionalne fundusze poręczeniowe oraz UE. System poręczeń unijnych (CIP) pomaga instytucjom finansowym w podziale ryzyka. Korzystają z niego i instytucje finansowe, i fundusze poręczeniowe, działające na rzecz przedsiębiorców, którzy mają ograniczony dostęp do finansowania zewnętrznego. Coraz częściej otwierają się też na ryzyko związane ze start-upami — mówi Joanna Dąbrowska z Krajowego Punktu Kontaktowego CIP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Są alternatywy dla kredytu