Są amatorzy na Extra Żytnią

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 24-07-2008, 00:00

Ostatnie duże firmy z branży spirytusowej pójdą wreszcie pod młotek. Chętnych nie brakuje. Finał może zaskoczyć CEDC i Belvedere.

Rusza prywatyzacja ostatnich Polmosów

Ostatnie duże firmy z branży spirytusowej pójdą wreszcie pod młotek. Chętnych nie brakuje. Finał może zaskoczyć CEDC i Belvedere.

Po upadku koncepcji budowy Polskiej Grupy Spirytusowej resort skarbu zapowiedział przyspieszenie prywatyzacji ostatnich państwowych Polmosów. Łakomy kąsek dla inwestorów stanowią już tylko dwa z nich: z Bielska-Białej i Józefowa, produkujące m.in. słynną wódkę Extra Żytnia. Choć przetarg jeszcze nie ruszył, już dziś wiadomo, że będą mieć wzięcie i to nie tylko wśród producentów wódek.

Najpierw formalności

— Jesteśmy na etapie odbioru analiz przedprywatyzacyjnych przygotowanych przez Beskidzki Dom Maklerski, zawierających m.in. wyceny Polmosu Bielsko-Biała i Polmosu Józefów. Jeśli nie będziemy mieć zastrzeżeń do tych analiz, w sierpniu rozpoczniemy procedurę prywatyzacji tych firm w trybie rokowań z inwestorami na podstawie publicznego zaproszenia — informuje Joanna Schmid, wiceminister skarbu.

Z uwagi na to, że z praw do znaku Extra Żytnia korzystają oba wymienione Polmosy, resort skarbu będzie je prywatyzować łącznie. W ten sposób chce uniknąć ewentualnych sporów w sprawie własności marki.

— Polmos Bielsko-Biała i Polmos Józefów to dwa najlepsze z państwowych zakładów branży spirytusowej. W pierwszym kwartale wypracowały odpowiednio 330 i 77 tys. zł zysku netto. Choć przetarg na zakup tych firm jeszcze nie ruszył, już widać duże zainteresowanie nimi. Zapytania skierowało do nas kilku inwestorów polskich i zagranicznych — mówi Joanna Schmid.

Dodaje, że inne niesprywatyzowane jeszcze Polmosy, m.in. Szczecin, Konin i Toruń, są w trudnej sytuacji finansowej, lecz mimo to są inwestorzy zainteresowani przejęciem dwóch pierwszych. Polmosy w Łodzi, Sieradzu i Warszawie (Koneser) są niestety w likwidacji albo upadłości.

Kolejka po Żytnią

Choć oficjalnie nikt nie przyznał się do chęci zakupu obu Polmosów, to jednak na rynku pojawiają się pierwsze typy.

— Myślę, że w kolejce po zakup tych Polmosów z różnych powodów nie będzie CEDC, Sobieskiego i grupy Pernod Ricard. Ich prywatyzacją może za to być zainteresowany Polmos Lublin, który starał się m.in. o zakup Polmosu Białystok i którego właściciel (fundusz Oaktree CM) buduje grupę spirytusową w Europie Środkowej pod szyldem Stock Spirits Group — mówi Leszek Wiwała, prezes zrzeszenia Polski Przemysł Spirytusowy (PPS).

Do czasu zamknięcia tego wydania „PB” nie udało się uzyskać komentarza z Polmosu Lublin w tej sprawie.

Poza tym, zdaniem szefa PPS, prywatyzacją zainteresowani nie będą też tacy gracze, jak Diageo, Nemiroff czy Brown Forman, bo nie brak im mocy produkcyjnych, a na naszym rynku koncentrują się na dystrybucji importowanych trunków.

Polmosy mogą jednak skusić innych, mniej znanych w Polsce, ale liczących się na świecie graczy.

— Ewentualnemu zagranicznemu inwestorowi zakłady w Polsce przydałyby się do wprowadzenia na rynek swoich marek. Mógłby on także pokusić się o próbę wprowadzenia alkoholi z Polski (jak np. Żytnia) na rynki zagraniczne — wyjaśnia Leszek Wiwała.

To jednak nie wszystko. Wiele wskazuje, że zainteresowane prywatyzacją będą także firmy polskie, a wśród nich zarówno producenci, jak i dystrybutorzy alkoholi.

— W branży mówi się, że jest grupa hurtowników, którzy dzięki przejęciu Polmosów chcieliby rozpocząć budowę jakiejś przeciwwagi dla CEDC oraz Grupy Sobieski — dodaje Leszek Wiwała.

CEDC i Sobieski (Belvedere) poza produkcją alkoholi zaczynają dominować także w ich dystrybucji, byłaby to więc dla wielu firm ostatnia szansa na wyrwanie z ich rąk kawałka rynku alkoholowego, wartego ponad 20 mld zł rocznie (w tym alkoholi mocnych ponad 8 mld).

CEDC na razie dystansuje się od prywatyzacji ostatnich dużych Polmosów.

— Nadal nie są znane dokładne warunki prywatyzacji tych firm, dlatego trudno jest nam się definitywnie wypowiedzieć w tej kwestii. Jednak, zważywszy na kondycję obu przedsiębiorstw, nie sądzimy, aby ich zakup mógł być atrakcyjny dla Grupy CEDC — mówi William Carey, prezes CEDC.

Co bĘdzie w pakiecie

Polmos Bielsko-Biała i Polmos Józefów będą prywatyzowane łącznie. Obie firmy produkują wódkę pod marką Extra Żytnia. W ich ofercie są jeszcze m.in. likiery Advocaat (Polmos Bielsko-Biała), a także Wiśniówka Cherry Cordial i spirytus (Polmos Józefów). O tym, że zakłady działają na najwyższym światowym poziomie, może świadczyć to, że w Józefowie produkowana jest też słynna wódka Smirnoff.

550

mln zł tyle wynosi łączny, roczny poziom przychodów ze sprzedaży obu Polmosów...

400

tys. zł ...taki zysk netto wypracowały w pierwszym kwartale 2008 r...

7

proc. ...na tyle szacują szefowie obu firm łączny udział w rynku alkoholi mocnych...

3

...a taką pozycję zajmowała

Extra Żytnia na polskim rynku wódki jeszcze w latach 90. Dziś jest poza pierwszą siódemką.

Wiktor

Szczepaniak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu