Są amatorzy na Extra Żytnią

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2008-07-24 06:36

Ostatnie duże firmy z branży spirytusowej pójdą wreszcie pod młotek. Chętnych nie brakuje. Finał może zaskoczyć  CEDC i Belvedere.

Po upadku koncepcji budowy Polskiej Grupy Spirytusowej resort skarbu zapowiedział przyspieszenie prywatyzacji ostatnich państwowych Polmosów. Łakomy kąsek dla inwestorów stanowią już tylko dwa z nich: z Bielska-Białej i Józefowa, produkujące m.in. słynną wódkę Extra Żytnia. Choć przetarg jeszcze nie ruszył, już dziś wiadomo, że będą mieć wzięcie i to nie tylko wśród producentów wódek.

— Jesteśmy na etapie odbioru analiz przedprywatyzacyjnych przygotowanych przez Beskidzki Dom Maklerski, zawierających m.in. wyceny Polmosu Bielsko-Biała i Polmosu Józefów. Jeśli nie będziemy mieć zastrzeżeń do tych analiz, w sierpniu rozpoczniemy procedurę prywatyzacji tych firm w trybie rokowań z inwestorami na podstawie publicznego zaproszenia — informuje Joanna Schmid, wiceminister skarbu.

Z uwagi na to, że z praw do znaku Extra Żytnia korzystają oba wymienione Polmosy, resort skarbu będzie je prywatyzować łącznie. W ten sposób chce uniknąć ewentualnych sporów w sprawie własności marki.

— Polmos Bielsko-Biała i Polmos Józefów to dwa najlepsze z państwowych zakładów branży spirytusowej. W pierwszym kwartale wypracowały odpowiednio 330 i 77 tys. zł zysku netto. Choć przetarg na zakup tych firm jeszcze nie ruszył, już widać duże zainteresowanie nimi. Zapytania skierowało do nas kilku inwestorów polskich i zagranicznych — mówi Joanna Schmid.

Dodaje, że inne niesprywatyzowane jeszcze Polmosy, m.in. Szczecin, Konin i Toruń, są w trudnej sytuacji finansowej, lecz mimo to są inwestorzy zainteresowani przejęciem dwóch pierwszych. Polmosy w Łodzi, Sieradzu i Warszawie (Koneser) są niestety w likwidacji albo upadłości.

Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu