Są jeszcze pieniądze na rozwój

Mirosław Konkel
04-08-2011, 11:00

Unijne fundusze na innowacje jeszcze się nie wyczerpały

 

Unia Europejska przykręca kurek z dotacjami na inwestycje. Gdzie zdobyć ostatnie fundusze?

Pieniądze unijne są już na wyczerpaniu, jednak Bruksela nadal chętnie wspiera tych przedsiębiorców, którzy opracowują i wdrażają innowacje. A jej hojność jest wprost proporcjonalna do poziomu naszego zapóźnienia w kreatywności. To zaś jest bardzo duże, o czym świadczy m.in. tegoroczny indeks innowacyjności firm Unii Europejskiej — Polska została sklasyfikowana dopiero w trzeciej grupie "umiarkowanych innowatorów", czyli poniżej 10-50 proc. średniej dla UE.

Pieniądze na badania i rozwój czekają. Wystarczy tylko mieć pomysł i wziąć udział w jednym z unijnych programów. Z tej możliwości korzystają najczęściej spółki informatyczne — jak wynika z analizy firmy doradczej Accreo Taxand, która przejrzała listy dotacji przyznanych w ramach konkursów Innotech i działania 1.4 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (PO IG) na lata 2007-13. Firmy z tego sektora otrzymały 169 dotacji, czyli około 40 proc. przyznanych w ostatnich trzech latach.

— Nie ma co się dziwić, ta branża jest bardzo dynamiczna i właściwie żyje innowacjami. Wiele projektów i systemów informatycznych powstaje w wyniku potrzeb konkretnych firm. Stąd w sektorze IT wymagana jest ogromna kreatywność, co przekłada się na dużą liczbę projektów — tłumaczy Bogusława Mazurek, menedżer z Accreo Taxand.

Budżet działania 1.4 wynosi 199 mln zł. Wnioski na projekty badawcze o wartości nieprzekraczającej 50 mln EUR będzie można składać od 29 sierpnia przez miesiąc. Wsparcie pojedynczego projektu może sięgać nawet 7,5 mln EUR. Mikro- i mali przedsiębiorcy dostaną zwrot aż 70 proc. wydatków w przypadku badań przemysłowych i 45 proc. wydatków z zakresu prac rozwojowych. W średniej firmie te wskaźniki będą wynosiły odpowiednio 60 proc. i 35 proc., a w pozostałych przedsiębiorstwach — 50 proc. i 25 proc.

Na technologie

Jednym z popularniejszych ostatnio programów jest działanie 4.3 PO IG, czyli Kredyt technologiczny. O pieniądze mogą powalczyć przedsiębiorcy z sektora MŚP (zatrudnienie do 250 osób, obrót roczny do 50 mln EUR lub suma bilansowa do 43 mln EUR), którzy unowocześniają produkcję lub usługi. Na te firmy czeka łącznie aż 290 mln EUR. Każda będzie mogła zdobyć nawet 4 mln zł, z których aż 70 proc. może być umorzone. Nabór rozpocznie się 20 czerwca. Wnioski będzie przyjmować kilkanaście banków współpracujących z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.

Dotychczas zainteresowanie kredytem było umiarkowane, głównie z powodu restrykcyjnych zasad przyznawania wsparcia. Teraz, po rządowych poprawkach, które weszły w życie 23 maja, o pieniądze będzie dużo łatwiej.

— W przypadku Kredytu technologicznego konkurencja będzie zapewne stosunkowo mniejsza. Bo z oferty mogą skorzystać tylko te firmy, które spełniają wymagania banków — podkreśla Jakub Bursa, partner w SAS Advisors.

Hitem jest też działanie 8.2 PO IG adresowane niemal wyłącznie do mikro- i małych przedsiębiorców, którzy postawili na elektroniczny biznes typu B2B. Kwota dofinansowania musi zmieścić się w przedziale od 20 tys. do 2 mln zł. A jej wysokość zależy od lokalizacji projektu i wielkości przedsiębiorstwa, które go realizuje. Na przykład: mniejsze firmy w województwie mazowieckim mogą uzyskać 50 proc., a średnie — 40, natomiast dla województwa pomorskiego czy śląskiego wskaźniki te wynoszą odpowiednio 60 i 50 proc. Budżet konkursu w tym roku to prawie 183 mln zł.

Na rynek giełdowy

Coraz większym zainteresowaniem przedsiębiorców z sektora MŚP cieszy się również poddziałanie 3.3.2 PO IG. Ułatwia ono wejście na rynek giełdowy lub pozyskanie inwestora w inny sposób, np. we współpracy z funduszem private equity. Budżet konkursu wynosi 20 mln zł. Trzeba się jednak spieszyć, bo od połowy lutego wyczerpane zostało 31 proc. dostępnych środków.

— W ramach tego poddziałania firmy dostają dofinansowanie na zakup usług doradczych w zakresie przygotowania dokumentacji i analiz niezbędnych do pozyskania zewnętrznych źródeł finansowania o charakterze udziałowym. Dotacja może sięgać 50 proc. poniesionych kosztów — informuje Jakub Bursa.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Są jeszcze pieniądze na rozwój