Związkowcy i cyniczni politycy wprowadzają w błąd społeczeństwo, w tym przede wszystkim górników, twierdząc, że istnieje trzecie wyjście: przyłączenie nierentownych kopalni do spółek energetycznych.
Jest ono nie do przyjęcia, ponieważ spowodowałoby wzrost kosztów energii. Niemożliwe jest również dotowanie KW, nawet gdyby rząd ugiął się pod presją górniczych związków.
Zgodnie z unijnym prawem UE można wesprzeć finansowo górników i lokalne społeczności odczuwające skutki zamykania kopalni, ale nie można dotować wybranego przedsiębiorstwa, bo narusza to uczciwą konkurencję. Za późno jest również na sprzedaż poszczególnych kopalni inwestorom, ponieważ zabrałoby to co najmniej rok, a KW musiałaby ogłosić bankructwo już w przyszłym miesiącu.
Jedynym wyjściem jest błyskawiczna realizacja planu naprawczego proponowanego przez rząd. To prawda, że 5 tys. osób straci pracę, uzyskując jednak wyjątkowo hojne osłony socjalne. KW uniknie jednak bankructwa, którego następstwem byłoby zwolnienie 47 tys. osób oraz wielu tysięcy zatrudnionych u jej kooperantów. Osłony socjalne dla zwalnianych w takim trybie byłyby kilkakrotnie mniejsze.