Sąd odrzucił apelację J.W. Construction ws. decyzji UOKiK

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-03-28 20:56

Sąd Apelacyjny uznał we wtorek, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) miał rację, uznając, że firma deweloperska J.W.Construction stosuje praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów - poinformował PAP Dariusz Łomowski z biura prasowego Urzędu.

Sąd Apelacyjny uznał we wtorek, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) miał rację, uznając, że firma deweloperska J.W.Construction stosuje praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów - poinformował PAP Dariusz Łomowski z biura prasowego Urzędu.

    Na początku 2004 roku UOKiK zakazał deweloperowi podawania, w reklamach ukazujących się w prasie, ceny netto oferowanych mieszkań, bez uwzględnienia wymaganego ustawą o cenach podatku od towarów i usług. Urząd uznał taką praktykę za naruszającą obowiązek udzielenia konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji oraz za reklamę wprowadzającą w błąd.

    Spółka odwołała się od decyzji Urzędu do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jednak ten w maju ub.r. przyznał rację Urzędowi. 

    "SOKiK stwierdził wówczas, że (...) wprowadzenie w błąd polegać może na pominięciu w reklamie istotnych dla konsumenta informacji, a za taką istotną informację uznać należy cenę towaru. Oznaczenie cen towaru w wysokości netto jest sprzeczne z ustawą o cenach i wywołuje mylne wrażenie u konsumenta, iż jest ona niższa niż w rzeczywistości. Sugeruje, iż można nabyć towar w cenie konkurencyjnej w stosunku do innych podobnych oferowanych na rynku" - poinformował Łomowski.

    Po wyroku firma J.W.Construction złożyła apelację od wyroku SOKiK do sądu apelacyjnego. Ten jednak we wtorek ją odrzucił.

    "Spodziewaliśmy się takiego wyroku. Już od dawna (cały 2005 rok, jak nie dłużej), jeśli w reklamach podajemy ceny mieszkań, to są to wyłącznie ceny brutto. Zatem wyrok sądu nic nie zmienia w tym względzie" - stwierdziła we wtorek rzecznik prasowy J.W. Construction, Ewa Barlik.

      Wyjaśniła, że "rzeczywiście był pewien krótki okres w historii firmy, kiedy wchodził podatek VAT w wysokości 7 proc. na mieszkania i wtedy zamieściliśmy kilka reklam z ceną netto". Dodała, że zostały one zaskarżone przez UOKiK, chociaż nie miały na celu wprowadzenia w błąd klientów.

     Jej zdaniem, klienci zawsze otrzymywali rzetelną informację o cenie w biurze obsługi klienta, a firma nie ukrywała rzeczywistych kosztów zakupu mieszkania w umowach.

     "Tamte reklamy pojawiły się w określonej sytuacji - wcześniej VAT na mieszkania wynosił 0 proc. i nie było potrzeby dopisywania do ceny dodatkowych informacji o podatku. Reklamy z cenami netto poszły więc niejako z rozpędu. Szybko wprowadziliśmy dopisek do nowych reklam, że +podana cena będzie powiększona o aktualnie obowiązującą stawkę VAT+, a potem zrezygnowaliśmy z dopisku i podajemy od razu cenę razem z VAT-em" - wyjaśniła Barlik.