Sądy często skazują prezesów

aktualizacja: 13-02-2017, 12:48

95 proc. oskarżonych o przestępstwa skarbowe uznano za winnych. Karani są głównie prezesi spółek z o.o.

Podejrzewając przestępstwa i wykroczenia skarbowe, prokuratura najchętniej i najczęściej uderza w szefów spółek kapitałowych. Aż 73 proc. postępowań karnych skarbowych dotyczy prezesów, wiceprezesów i członków zarządów spółek z o.o. Polskie sądy są dla nich nieubłagane — skazywani są prawie wszyscy najwyżsi menedżerowie oskarżeni o przestępstwa i wykroczenia skarbowe.

Najczęściej za to, że spółka nie odprowadza zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych (43 proc. zarzutów), za oszustwa w podatku VAT (33 proc.) i uporczywe uchylanie się od podatku (16 proc.). Takie są wyniki analizy 500 prawomocnych wyroków sądowych w sprawach karnych skarbowych, przeprowadzonej przez prawników Crido Taxand i Crido Legal.

Przedawnienie to iluzja

Dlaczego w sprawach podatkowych najczęściej na ławie oskarżonych zasiadają prezesi? Ponieważ mają największe kompetencje w zakresie podejmowania decyzji, m.in. dotyczących relacji firmy z fiskusem.

Do odpowiedzialności pociągani są przede wszystkim prezesi spółek z o.o. (70 proc. aktów oskarżenia). Na drugim miejscu (daleko w tyle) są szefowie jednoosobowych firm (17 proc.). Znacznie rzadziej prokuratura oskarża prezesów spółek akcyjnych (tylko 6 proc.).

— Mimo że w Polsce spółek z o.o. jest około 350 tysięcy, a osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą — około 2 mln, to ryzyko pociągnięcia do odpowiedzialności członków władz tych spółek jest 50-krotnie większe niż osób prowadzących własną działalność — zauważa Andrzej Puncewicz, partner Crido Taxand.

Z raportu wynika, że aż 95 proc. oskarżonych menedżerów jest skazywanych (30 proc. z nich w drodze tzw. dobrowolnego poddania się karze). Sądy uniewinniły tylko 3 proc. oskarżonych. Zazwyczaj wyroki zapadają po roku, dwóch lub trzech latach procesu. Sporo spraw zakończyło się jednak prawomocnie po 6 latach, a niektóre dopiero po 9-11 latach!

— Z raportu NIK wynika, że co trzecia kontrola skarbowa kończy się wszczęciem postępowania karnego skarbowego, co odsuwa w czasie przedawnienie karalności. W niektórych przypadkach przedawnienie karalności przestępstwa skarbowego może być wydłużone nawet do 20 lat — wskazuje Andrzej Puncewicz.

Głównie grzywny

Mimo wysokiej „skazywalności” za łamanie prawa podatkowego sądy są wobec menedżerów dość łagodne. Tylko wobec co dwudziestego ukaranego orzeczono karę pozbawienia wolności, (tylko kilkanaście osób trafiło do więzienia). Spośród przeanalizowanych wyroków najsurowszą karę (za fałszywe faktury w obrocie złomem) orzekł sąd w Bydgoszczy — 2 lata pozbawienia wolności, 8 tys. zł grzywny oraz zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Zazwyczaj na skazanych spadają kary grzywny (94 proc. wyroków).

Średnia grzywna za przestępstwo skarbowe wyniosła ok. 5,2 tys. zł (za wykroczenie 2,6 tys. zł). Najwyższą odnotowaną przez twórców raportu grzywną była kwota 40 tys. zł (przy zaległości 1,4 mln zł) za zawyżenie kosztów uzyskania przychodów. Najniższą grzywnę (170 zł) orzeczono za niezgłoszenie deklaracji w terminie. Tylko na jednego prezesa spadła kara ograniczenia wolności — 20 godzin prac społecznych. W tym roku rząd chce intensywniej walczyć z przestępczością podatkową. Motywuje go luka w VAT wynosząca około 50 mld zł.

— Należy się spodziewać, że wzmożone kontrole zaowocują zwiększoną liczbą postępowań karnych skarbowych — mówi Andrzej Puncewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu