Saksofon, skrzypce i jazz

Robert Buczek
opublikowano: 08-09-2006, 00:00

Jeżeli można mówić o jakiejś polskiej „specjalności” w dziedzinie jazzu, to na miano takie zasługuje wiolinistyka. Polscy skrzypkowie Zbigniew Seifert i Michał Urbaniak nie tylko zaliczani są do grona instrumentalistów jazzowych światowego formatu, ale także do elitarnego grona kreatywnych muzyków, którzy swoją sztuką wywarli znaczący wpływ na oblicze współczesnego jazzu. Po Seifercie pozostały wspomnienia i nagrania, Urbaniak nadal cieszy swoją muzyką fanów na całym świecie — niebawem wystąpi w Warszawie.

Warszawiak, rocznik 43, karierę rozpoczynał jako muzyk klasyczny — jako kilkunastolatek występował z Orkiestrą Filharmonii Łódzkiej. Wtedy też po raz pierwszy usłyszał w „Głosie Ameryki” audycję jazzową i... postanowił zostać jazzmanem. A ponieważ najbardzej „jazzowym” instrumentem jest saksofon, zaczął intensywnie ćwiczyć właśnie na tym instrumencie. Po sześciu tygodniach od pierwszego zadęcia zagrał koncert, a po kilku latach stał się filarem polskiej sceny jazzowej, zarówno jako saksofonista tenorowy, jak i skrzypek. Grał z najlepszymi: Jazz Rockers Namysłowskiego, The Wreckers Trzaskowskiego, Kwintetem Komedy w latach 60., z Makowiczem, Dąbrowskim, Dudziak we własnej formacji na początku lat 70. W 1973 r. wyjechał do USA i korzystając ze wsparcia Johna Hammonda, zawarł kontrakt z gigantem płytowym Columbia, który wydał trzy jego płyty: „Fusion”, „Atma” i „Fusion III”. Był to oszałamiający początek oszałamiającej kariery...

O pozycji Urbaniaka świadczą pozycje w plebiscytach „Down Beatu”: w 1975 r. został uznany za talent zasługujący na uznanie, by w 1992 r. znaleźć się wsród najwybitniejszych jazzmanów świata w pięciu kategoriach! Ostatnie kilkanaście lat upływa Urbaniakowi na łączeniu jazzu z rapem, w czym zasługuje na miano prekursora.

Wystąpi 11 września o godz. 20.00 w amfiteatrze w parku Sowińskiego w Warszawie, towarzyszyć mu będą: wokalistka Ladora Knight, raper NATO, gitarzysta Nick Morach, basista Tom Barney, pianista Don Blackman oraz perkusista Troy Miller.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Buczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy