Sam CIT nie powie wszystkiego o spółce

18-04-2018, 22:00

Jawna lista wybranej grupy przedsiębiorstw z ich danymi podatkowymi może oznaczać duże ryzyko biznesowe — mówią eksperci PwC.

Duże obroty, a należny podatek równy zeru. Według Jana Wacławka, partnera w firmie doradczej PwC, taki wynik rozliczeń z fiskusem nie musi dziwić i nie jest wykluczone, że pojawi się w wykazie z danymi podatkowymi firm, który lada chwila ma być upubliczniony przez Ministerstwo Finansów (MF). Resort ujawni w nim informacje za lata 2012-16, a we wrześniu — za 2017 r.

Do ich publikowania, w terminie 9 miesięcy od zakończenia roku podatkowego, uprawnia MF nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT). Szacuje się, że wykaz obejmie ponad 2 tys. przedsiębiorstw, czyli część podatników CIT. Według przepisów na liście znajdą się podmioty o przychodach przekraczających 50 mln EUR i podatkowe grupy kapitałowe. Jednak zdaniem doradców, pokazane na niej dane mogą mieć wpływ nie tylko na zachowania największego biznesu, ale też na mniejszy — oraz konkurencję, partnerów i inwestorów. Jan Tokarski, dyrektor w dziale prawno-podatkowym PwC, mówi, że niektórzy z listy mogą być postrzegani w opinii publicznej jak szkodniki — gdy okaże się, że płacili niewielki CIT.

Marcin Zawadzki, wicedyrektor w dziale prawno-podatkowym PwC, zwraca uwagę, że z jednej strony w świat pójdą dane wrażliwe, a z drugiej tylko te, które mogą prowadzić do błędnych wniosków co do działań firmy. Ujawnione zostaną przychody, koszty, dochód, zapłacony podatek, jego efektywna stawka. Zabraknie informacji o rodzaju działalności i ulgach, z których przedsiębiorca skorzystał, podczas gdy mają one wpływ na wysokość odprowadzonego CIT, jak też np. ponoszone straty czy zwolnienia podatkowe związane z działaniem w specjalnej strefie ekonomicznej.

— Suche dane z tej listy niewiele powiedzą o kondycji przedsiębiorcy, jego strategii biznesowej i podatkowej czy sposobie zarządzania ryzykiem podatkowym — podkreśla Jan Wacławek.

Zwraca przy tym uwagę, że korzystanie ze wspomnianych odliczeń nie jest optymalizacjąpodatkową. Mają one stymulować określone działania, chociażby inwestowanie w innowacje. Poza tym CIT nie jest kluczowy dla budżetu. W I połowie 2017 r. stanowił 11 proc. jego wpływów podatkowych (w 2016 r. — 10 proc.), PIT — 24 proc., a VAT — 44 proc.

Zdaniem ekspertów PwC, podmiot tworzący miejsca pracy i zasilający system składkami na ubezpieczenie społeczne może równie mocno wpływać na Skarb Państwa, co ten z wysoką efektywną stawką CIT. Uważają, że zwiększanie roli transparentności podatkowej w gospodarce jest ważne, ale oznacza też określone ryzyka biznesowe. Jeśli ujawnieniu podlegają dane tylko największych firm, mniejsza konkurencja może pozostać anonimowa dla administracji, wielu interesariuszy publicznych i prywatnych. Może to ograniczać chęć przedsiębiorców do ujawniania i szerokiego komentowania swoich wyników podatkowych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Sam CIT nie powie wszystkiego o spółce