Dilerzy popularnych aut osobowych w Polsce narzekają na spadającą sprzedaż. Problemów takich nie mają firmy sprzedające auta z górnej półki (tzw. segment premium). Liderem wśród czołowych marek jest po czterech miesiącach niemieckie BMW. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, BMW sprzedało w tym okresie 1735 aut, o 34 proc. więcej niż przed rokiem. 1635 sztuk sprzedanych samochodów Volvo dało mu drugą pozycję i 7,1 proc. wzrostu. Trzecie miejsce "na pudle" wywalczył Mercedes — sprzedał 1576 sztuki, co oznacza wzrost o 12,3 proc. Analitycy nie mają wątpliwości — segment ten jest mniej podatny na zawirowania w gospodarce.

— Klienci aut z górnej półki nadal mają pieniądze. Poza tym dużo tych aut trafia do firm, a te mimo wszystko lepiej przeżyły trudne czasy niż Kowalski — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes firmy analitycznej Samar.
Firmy nie ukrywają jednak, że dobra sprzedaż to w dużym stopniu efekt sprzyjających przepisów fiskalnych.
— Pomaga nam sprzedaż aut dla firm z tzw. kratką [umożliwia przedsiębiorcy pełny odpis VAT — red]. Ostateczny wynik w tym roku w dużej mierze zależy więc od tego, czy odliczenia będą możliwe do połowy roku czy dłużej — wyjaśnia Arkadiusz Nowiński.
Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"