Samorządowe minischetynówki

TM
opublikowano: 2010-08-31 00:00

40 proc. daje województwo kujawsko-pomorskie, 60 proc. gmina. Zarobią firmy, mieszkańcy będą się czuli bezpieczniej na drodze.

40 proc. daje województwo kujawsko-pomorskie, 60 proc. gmina. Zarobią firmy, mieszkańcy będą się czuli bezpieczniej na drodze.

Drogowa Inicjatywa Samorządowa (DIS) i tak się nazywa projekt, który narodził się w tym roku w województwie kujawsko-pomorskim. Przypomina nieco rządowy program "schetynówek" — z kilkoma zasadniczymi różnicami. Po pierwsze, powstał z myślą o poprawie drobnej infrastruktury drogowej (budowa chodników, azyli dla pieszych, zatok autobusowych), po drugie — finansującymi są wyłącznie samorządy (60 proc. gmina, 40 proc. zarząd województwa), po trzecie — w grę wchodzą dużo mniejsze pieniądze. Do podziału jest 3 mln zł. W pierwszym naborze, który przeprowadzono w maju, wzięło udział 17 gmin, które złożyły ponad 20 wniosków. Termin składania wniosków na 2011 r. minie 15 września.

— Spodziewamy się co najmniej podobnej liczby zgłoszeń — mówi Krzysztof Kodisz z Zarządu Dróg Wojewódzkich (ZDW) w Bydgoszczy, koordynującego ten projekt.

Najwyższy wniosek o dofinansowanie wynosił 550 tys. zł. Złożyła go licząca 7 tys. mieszkańców gmina Unisław. Wójt Roman Misiaszek stawia sprawę jasno: na bezrybiu i rak ryba. To dla niego jedna z metod pozyskania pieniędzy na inwestycje w bezpieczeństwo ruchu w gminie, gdzie dochodziło do wypadków śmiertelnych.

Samorządowiec m.in. za kasę z DIS zamierza wybudować niemal 1,8 km chodnika przy ul. Toruńskiej, położonej przy drodze wojewódzkiej nr 551. Wartość projektu wynosi 1,4 mln zł, a wkładem gminy jest już wykonana kanalizacja deszczowa. Niedługo powinien zostać ogłoszony przetarg — by prace zostały wykonane do końca listopada.

— Na pewno złożymy aplikację w kolejnej odsłonie DIS — zapowiada wójt.

— Dla kierowcy mijającego kilkadziesiąt wiosek i miasteczek nie są to ważne inwestycje. Jednak dla mieszkańców mają kluczowe znaczenie. To ważny krok w kierunku ograniczenia liczby wypadków na naszych drogach — kwituje Sebastian Borowiak z ZDW.