Sanatorium w domowym zaciszu

opublikowano: 27-01-2012, 00:00

Kąpiel solankowa we własnej łazience? Na taki przywilej mogą liczyć lokatorzy bloku, który powstanie w Uniejowie. Dodatkowy kurek z wodą termalną odkręcą najpóźniej za dwa lata.

Pomysł przyłączenia wody termalnej do, będącego nadal w fazie projektu, bloku przy zbiegu ulic Mickiewicza i Targowej i zainstalowania w łazienkach trzeciego kurka zrodził się przypadkiem. Działka, na której zostaną wybudowane mieszkania, sąsiaduje z Geotermią Uniejów, powołaną w celu zagospodarowania wód termalnych, czyli największego skarbu podłódzkiej gminy. Na terenie Geotermii mieści się bowiem główne ujęcie solanki.

— Grzechem byłoby tego potencjału nie wykorzystać. Inwestycję traktujemy jako eksperyment, mamy jednak cichą nadzieję, że będzie to wabik dla prywatnych deweloperów — przyznaje Józef Kaczmarek, burmistrz Uniejowa. Klientów przyciągnąć mają lecznicza woda i uzdrowiskowy charakter miejscowości. Jest szansa na realizację tych założeń.

Miasto wody

Uniejów to jedna z najbiedniejszych gmin w Polsce pod względem przychodów własnych. Braki w sferze przemysłowej i usługowej rekompensuje aktywność przedstawicieli samorządu. I to w dwójnasób. Uniejów plasuje się w czołówce gmin, które wykorzystują najwięcej pięniędzy unijnych. Realizuje inwestycje o łącznej wartości 200 mln zł, z czego tylko 15 mln pochodzi z własnych funduszy, choć wkład mają też prywatni inwestorzy. Kilka lat temu z pomocą unijnych pieniędzy wybudowano m.in. kompleks basenów termalnych, które przyciągają pod Łódź nad Wartę amatorów zdrowotnych kąpieli. Zaplecze uniejowskich term stanowią centrum SPA, restauracje i baza hotelowa. Trwa rozbudowa kompleksu. Odnawiane są również sąsiadujący z termami park i XIV-wieczny zamek, niegdyś rezydencja arcybiskupów gnieźnieńskich. Restauracja obiektu ma poprawić atrakcyjność turystyczną gminy, podobnie jak powstające ośrodek treningowy i trzy pełnowymiarowe boiska do piłki nożnej. — Obrany przez nas kierunek rozwoju wynika z biedy. Poza wodą termalną, starym zamkiem i kompleksem parkowym mamy niewiele. Dlatego wykorzystujemy i rozbudowujemy to, co jest naszym naturalnym bogactwem. Chcemy stworzyć podłoże do zwiększenia dochodów własnych gminy. Na razie jesteśmy na początku drogi — podkreśla Józef Kaczmarek.

Uniejów pretenduje do miana drugiego Ciechocinka. Pierwszy krok już zrobiono. Minister zdrowia przyznał miastu status uzdrowiska, o co miejscowe władze długo zabiegały. Potrzeba jeszcze akceptacji Rady Ministrów. Sanatorium też już wybudowano. Na razie ośrodek może działać na zasadach komercyjnych. Pacjenci przyjmowani są też w ramach kontraktów z ZUS. Trwają starania o kontrakt z NFZ. Leczyć będą się tu mogli pacjenci m.in. z dolegliwościami reumatologicznymi, ortopedyczno-urazowymi, chorobami układu nerwowego i skóry. Tak utkana siatka inwestycji stanowi spójny koncept. Uzdrowiskowy charakter miejscowości ma ściągnąć do Uniejowa ludzi zwłaszcza z Łodzi, okolic Warszawy i Poznania, którzy ze względu na zdrowy klimat i zaplecze sanatoryjne będą chcieli tu osiąść. Zdaniem burmistrza Józefa Kaczmarka, to dobra oferta zwłaszcza dla rodzin i starszych osób. Ale na razie lokali brakuje nawet dla mieszkańców gminy. Budynek przy Mickiewicza to pierwszy od lat nowy blok mieszkalny w mieście.

Bioaktywna woda termalna początkowo tryśnie z kurków tylko w tym bloku w Uniejowie. Władze gminy nie chcą jednak na tym poprzestać — celem jest całe takie osiedle.

W nowatorskim budynku znajdzie się 27 mieszkań o powierzchni od 33 do ponad 60 mkw. Woda termalna — a także zwykła woda zimna i ciepła — zostanie doprowadzona do łazienki każdego lokalu.

Kropka nad i

— Kąpiel w wodzie solankowej o naturalnej temperaturze ponad 60 stopni Celsjusza i wzmożonych właściwościach leczniczych, w dodatku we własnym mieszkaniu, zwiększa zainteresowanie budynkiem. Już teraz, przed rozpoczęciem budowy, mamy komplet lokatorów. Przeważają mieszkańcy gminy, ale są też osoby z Łodzi — mówi Marcin Pamfil, dyrektor Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Termy Uniejów, publicznej spółki, która w charakterze dewelopera odpowiada za budowę bloku.

Koszt przyłączenia dodatkowej instalacji wodnej będzie stosunkowo nieduży, bo budynek dzieli od Geotermii zaledwie kilkaset metrów. Nie zaważy to w istotny sposób na cenie za metr kwadratowy mieszkania. Natomiast koszt użytkowania solanki będzie około dwukrotnie wyższy niż zwykłej wody, ma oscylować w granicach 5 zł za metr sześcienny. Opłaty będzie pobierała Geotermia.

— Całkowity koszt inwestycji to 4,5 mln zł brutto. Mamy już zapewnione finansowanie. Pod koniec stycznia zostanie rozstrzygnięty przetarg na generalnego wykonawcę. Budowę planujemy zakończyć nie później niż za dwa lata — zapowiada Marcin Pamfil. Przynęta została rzucona. Teraz Uniejów czeka, aż sieć się zapełni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANNA BEŁCIK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu