Jak zablokować kontynent?

Cesarz Francuzów był mistrzem w operacjach na lądzie, ale nie miał szczęścia do dowódców floty. Bitwa pod Trafalgarem w 1805 r. pokazała po raz kolejny przewagę Anglików i umocniła ich dominację na morzach. Skoro inwazja na Wyspy nie mogła się udać, to należało zniszczyć Brytyjczyków inną bronią. Blokadą kontynentalną.

Anglicy zaszli za skórę europejskim państwom już w drugiej połowie XVIII wieku, kiedy w czasie amerykańskiej wojny o niepodległość bronili dostępu do portów zrewoltowanych kolonii. Już w 1780 r. powstała Liga Zbrojnej Neutralności, czyli związek państw kontynentu, który wspólnie postanowiły bronić swych szlaków handlowych. Założyły ją Dania, Szwecja i Rosja, w późniejszych latach dołączyły również Prusy, Austria, Portugalia i Neapol. 
Amerykanie wygrali wojnę, a podpisany w 1783 r. traktat paryski był wielką przegraną Anglików, którzy musieli pogodzić się z dużymi stratami terytorialnymi również wobec Francji i Hiszpanii. Relacje międzynarodowe i niechęć do Albionu państwa europejskie wykorzystały również pod koniec XVIII wieku, kiedy Liga Zbrojnej Neutralności wystąpiła przeciwko blokadzie handlowej podjętej przez Brytyjczyków wobec zrewoltowanej Francji. Sojusz pod egidą cara Rosji Pawła I trwał do wiosny 1801 r., kiedy zmarł sam car, a pod Kopenhagą flota duńsko-norweska została rozgromiona przez Anglików. 

Premier William Pitt i Napoleon Bonaparte dzielą świat
Zobacz więcej

Premier William Pitt i Napoleon Bonaparte dzielą świat

Karykatura brytyjska z 1805 r.

W kolejnych latach polityczna układanka Europy zmieniała się jak w kalejdoskopie. Koalicje powstawały i upadały, podpisywano i zrywano sojusze, a Napoleon Bonaparte jakby nic sobie z tego nie robiąc połykał kolejne regiony i zmieniał granice państw. Tymczasem wciąż podgryzany był przez Anglię, której flota utrudniała jego okrętom handel, a ekspedycyjne korpusy wzmacniały armie przeciwników. Kiedy w 1805 r w bitwie pod Trafalgarem flota francusko-hiszpańska została rozgromiona przez Nelsona, prysło marzenie o pokonaniu przeciwka na morskim teatrze działań. Już pół roku po starciu, 16 maja 1806 r., Anglia ogłosiła gospodarczą blokadę portów państw kontrolowanych przez Francję. 

Kilka miesięcy później wybuchł konflikt Francji z Prusami, który przez wielu nazywany jest samobójczym działaniem Fryderyka Wilhelma III, króla Prus. Być może liczył on na zwycięstwo dzięki finansowemu wsparciu Londynu. To przypuszczenia, faktem jest, że w ciągu kilku tygodni niegdyś karna i bitna armia pruska została rozbita, a Napoleon triumfalnie wszedł do Berlina. W ciągu swojej długiej kariery wojskowej, nigdy przedtem, ani nigdy potem nie udało się Napoleonowi dokonać tego, co osiągnął w czasie tych pięciu tygodni jesieni 1806 roku. Przez miesiąc - jeśli liczyć od początku wojny (8 października) - cesarz rzucił na kolana jedno z czterech istniejących wtedy głównych mocarstw europejskich, z którymi dotychczas musiał się liczyć. Nigdy jeszcze nie rozgromił nikogo tak szybko i tak doszczętnie. 

Wkraczając do stolicy Hohenzollernów nie zapomniał o swoim głównym przeciwniku, o finansowym twórcy kolejnych koalicji antyfrancuskich - Anglii. Nie mogąc jednak dosięgnąć Londynu bezpośrednio, postanowił rzucić go na kolana przy użyciu broni ekonomicznej. Dlatego właśnie już 21 listopada 1806 roku na zamku w Berlinie podpisał dekret o blokadzie kontynentalnej. Zgodnie z jego postanowieniami jakiekolwiek kontakty handlowe z Anglią były surowo zabronione, zaś angielskie towary i statki z tą chwilą podlegały bezwarunkowej konfiskacie. 

Czy miała ona sens? Blokada kontynentalna Anglii mogła dać konkretne wyniki tylko wtedy, gdyby cała Europa została objęta władzą Napoleona lub pozostawała pod jego kontrolą. Gdyby choć jedno państwo okazało się niesłowne i nawiązało stosunki handlowe z Londynem, towary i tak byłyby szmuglowane do innych europejskich odbiorców. Tak też się działo, w czym zresztą prym wiódł brat Cesarza Francuzów, Józef, osadzony na tronie Hiszpanii. Z drugiej strony, skoro tylko ścisłe przestrzeganie blokady przez kraje europejskie od Bałtyku do Adriatyku może rzucić Anglię na kolana, należy władzy Paryża podporządkować całą Europę, a w pierwszym rzędzie przejąć kontrolę na europejskimi portami, aby francuskie służby celne pilnowały porządku i eliminowały kontrabandę. 

Napoleon musiał więc podporządkowywać sobie następne państwa, co było kolejną motywacją do dalszych podbojów. Cesarz wiedział też, że tylko siłą, lecz strachem i przymusem można narzucić rządom europejskim przestrzeganie przepisów dekretu berlińskiego. Sprawa była tym bardziej skomplikowana, że na odsiecz pokonanym Prusom już spieszył ich rosyjski sojusznik. Napoleona i jego armię czekała więc kolejna, najkrwawsza z dotychczasowych kampanii, która miała być rozegrana na zimowych polach bitew dawnego państwa polskiego. 

Blokada kontynentalna nie powaliła Londynu na kolana, ale zwiększyła determinację Anglii do pokonania francuskiego imperium. Czy w dalszej perspektywie mogła okazać się skuteczna? Według francuskiego historyka Jeana Tularda Bonapartemu zabrakło ledwie kilku miesięcy dyscypliny europejskich sojuszników w przestrzeganiu blokady by w 1813 roku doprowadzić Londyn do katastrofy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MARCIN DOBROWOLSKI

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Jak zablokować kontynent?