Sankcje USA uderzyły w Rosję

Adam Torchała
opublikowano: 09-04-2018, 22:00

W poniedziałek sporo tracił rubel, czerwono było także na giełdzie. Niektóre spółki notowały dwucyfrową przecenę

MOEX, najważniejszy indeks moskiewskiej giełdy, tracił wczoraj ponad 7 proc. Jeszcze słabiej radził sobie dolarowy RTS, tracący blisko 10 proc. Wśród 46 spółek MOEX-u w trakcje sesji zyskiwały jedynie akcje OVK, wśród pozostałych straty aż sześciu przekraczały 12 proc. To Polyus, Sbierbank, TMK, Norilsk Nickel, Mechel oraz tracący aż 24 proc. Rusal. Lukoil taniał o 7 proc., Gazprom o blisko 9 proc. Przeceniony był również rubel, który do głównych światowych walut tracił w ciągu dnia około 2,5 proc.

Na Rusalu pogrom trwał także na giełdzie w Hongkongu, gdzie jego akcje przeceniane były o blisko 50 proc. Ten objęty w piątek sankcjami USA koncern aluminiowy rosyjskiego oligarchy Olega Deripaski ostrzegł w poniedziałek, że ten krok może spowodować niewywiązanie się przez niego z płatności. „Firma przypuszcza, że wpisanie jej na listę podmiotów objętych sankcjami (wskutek czego wszyscy amerykańscy kontrahenci nie mogą prowadzić z firmą żadnych interesów) może doprowadzić do niewypłacalności, jeśli chodzi o niektóre kredyty i obligacje” — napisał Rusal w komunikacie.

Mocne zaostrzenie

Sankcje dotknęły nie tylko Rusalu. Departament Stanu USA objął sankcjami 24 rosyjskich biznesmenów i urzędników oraz 14 rosyjskich firm — poinformował przed weekendem resort na swojej stronie internetowej. Decyzję uzasadnił szkodliwymi działaniami rosyjskiego rządu na świecie.

Na listę wpisano m.in. Aleksieja Millera, prezesa koncernu Gazprom, Andrieja Kostina, prezesa banku WTB (VTB), a także biznesmenów: Olega Deripaskę, Kiriła Szamałowa (który według mediów jest byłym zięciem Władimira Putina), Wiktora Wekselberga czy Sulejmana Kerimowa. Na liście znalazł się też Igor Rotenberg, syn Arkadija Rotengerga, wieloletniego przyjaciela Putina. Sankcje nałożono też m.in. na Wiktora Zołotowa, dowódcę Gwardii Narodowej (Rosgwardii).

— Rosyjski rząd angażuje się w różnorodne szkodliwe działania na świecie, w tym kontynuuje okupację Krymu, inicjuje przemoc we wschodniej Ukrainie, materialnie i zbrojnie wspiera reżim Baszara el-Asada, prezydenta Syrii, który bombarduje własnych obywateli, próbuje podkopać zachodnie demokracje i prowadzi szkodliwe działania w cyberprzestrzeni — oświadczył w piątek Steve Mnuchin, minister finansów USA, po ogłoszeniu kolejnych sankcji.

Nowe-stare wojny

Jako wiatry zwiastujące „lodowatą wojnę” określił nowe sankcje USA wobec przedstawicieli Rosji Aleksiej Puszkow, członek Rady Federacji, wyższej izby parlamentu Rosji. Parlamentarzysta Franc Klincewicz ocenił sankcje jako „krok ku zimnej wojnie”.

„Tego nie było nawet w kulminacyjnym momencie zimnej wojny. To są już wiatry lodowatej wojny” — napisał na Twitterze Aleksiej Puszkow w nocy z piątku na sobotę.

Wskazał, że sankcje nastąpiły zaraz po wydaleniu 60 dyplomatów Rosji i zamknięciu jednego z jej konsulatów. Rosyjska ambasada w Waszyngtonie oświadczyła, że rozszerzenie sankcji to błąd i krok w stronę ograniczenia wolności przedsiębiorczości, konkurencji oraz światowej integracji gospodarczej. W ostatnich dniach na rynkach finansowych dominuje temat wojen handlowych. Jest to problem nie tylko w Rosji. W Ameryce i Europie inwestorzy obawiają się konsekwencji przepychanek celnych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Waszyngton i Pekin przerzucają się nie tylko nowymi cłami, ale także deklaracjami, że nie odpuszczą. Relacje między największymi gospodarkami świata są więc bardzo napięte. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Torchała

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sankcje USA uderzyły w Rosję