Sanok rośnie po wezwaniu
Jednymi z najbardziej docenionych przez inwestorów akcji podczas piątkowego fixingu były papiery sanockiego Stomilu. W skali całego rynku, walory producenta wyrobów gumowych dla motoryzacji znalazły się w ścisłej czołówce spółek charakteryzujących się najwyższym wzrostem w stosunku do czwartkowych notowań. Na zamknięcie tygodnia, po 8,4 -proc. wzroście giełda wyceniła walory spółki na 44 zł. Jest to najwyższy poziom od maja 1998 roku.
OSTATNIO giełda notuje spore zainteresowanie papierami Sanoka, co poniekąd wynika zapewne z pogłosek o możliwym wejściu do spółki inwestora strategicznego. Sugerować to może przeprowadzone niedawno wezwanie do sprzedaży akcji przedsiębiorstwa, którego celem jest ich umorzenie. Ma to w konsekwencji doprowadzić do istotnego wzrostu wartości papierów Sanoka, które jeszcze na początku grudnia zeszłego roku kwotowane były na poziomie zaledwie 25 zł.
MIMO osiągnięcia obecnie tak wysokiego poziomu kursu, rynek liczy na jeszcze wyższą premię. Wskazywałyby na to wyniki wezwania, które zakończyło się połowicznym sukcesem spółki. Zaproponowana przez nią cena (40 zł), chociaż, jak na obecne warunki, bardzo dobra, okazała się jednak mało atrakcyjna dla posiadaczy walorów Sanoka. Część z nich oczekuje zapewne, że ewentualny inwestor zdecyduje się zapłacić jeszcze więcej.
WPROWADZENIE obcego kapitału do spółki wydaje się bardzo prawdopodobne, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że największym dotychczasowym udziałowcem Stomilu Sanok jest Enterprise Investors, który dysponuje łącznie 59,24-proc. głosów na WZA. Jest to typowy inwestor finansowy, który związany jest z sanocką spółką już od kilku lat, ale jak twierdzi część analityków przyszedł już czas na wyjście z tej inwestycji.
W UBIEGŁYM ROKU Stomil Sanok zarobił na czysto 13,7 mln zł przy przychodach ze sprzedaży wysokości 168,2 mln zł. W tym roku analogiczne wartości mają wynieść 11,9 i 207,2 mln zł.