Sanwil stracił więcej niż planował
Przemyski Sanwil opublikował czerwcowy raport. Wynika z niego, że już w połowie roku firma zdołała przekroczyć całoroczne założenia. Nie są to jednak dobre wiadomości dla akcjonariuszy spółki.
Zarząd spółki zakładał na koniec 1999 roku stratę netto sięgają 4,81 mln zł. Na koniec czerwca była ona prawie o 0,8 mln zł większa.
Ostatni miesiąc pierwszego półrocza nie był udany dla Sanwilu. W czerwcu spółka osiągnęła wyniki wyraźnie gorsze niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Przychody netto ze sprzedaży zmniejszyły się o ponad 1 mln zł, obniżając się do poziomu nieco ponad 2,5 mln zł. W ujęciu procentowym oznacza to ponad 28-proc. ich spadek. Rosły za to straty firmy, które są generowane na każdym poziomie jej działalności. W największym tempie dotknęły one zysk netto. Wynik ten w czerwcu 1998 roku zamknął się ujemną kwotą 0,83 mln zł. Tegoroczna strata czerwcowa wzrosła do 2,18 mln zł.
Wpływ na to miały koszty restrukturyzacji zatrudnienia. Spółka podliczyła je na ponad 1,15 mln zł.
— W samym czerwcu odeszło z pracy 123 pracowników. Na koniec pierwszego półrocza firma zatrudniała 254 osoby — mówi Teresa Czarska, główna księgowa Sanwilu.
Niekorzystnie na wyniki finansowe wpłynęła strata (0,51 mln zł) na sprzedaży towarów (spółka w zamian za należności otrzymała buty, które zostały sprzedane po niższych cenach), strata na sprzedaży majątku socjalnego (64 tys. zł) oraz wzrost kosztów amortyzacji (o 73 tys. zł).
W efekcie narastająco od początku roku Sanwil zrealizował sprzedaż za kwotę 12,2 mln zł. Prognoza na 1999 r. zakłada poziom 41 mln zł. Po 6 miesiącach plan został wykonany w niespełna 30 proc. W okresie styczeń-czerwiec strata na działalności operacyjnej wyniosła 5,7 mln zł, na poziomie zysku brutto i netto nieznacznie się zmniejszyła (do 5,6 mln zł).
— Teraz powinna nastąpić poprawa wyników, a zmiana całorocznych założeń nie jest konieczna — uważa Teresa Czarska.