Wpływy netto niemieckiej spółki SAP, największego na świecie producenta oprogramowania wspierającego zarządzanie, wzrosły w drugim kwartale o 14 proc., do 249 mln EUR. To za mało, by przebić szacunki analityków zakładające 250 mln EUR zysku.
Rozczarowanie jest tym większe, że na początku miesiąca firma informowała o wyższej sprzedaży i wzroście zysku operacyjnego. Teraz podtrzymała tegoroczną prognozę zakładającą 4,20-4,30 EUR zysku na akcję (przy średnim kursie euro 1,25 USD).
Integrator, którego wartość rynkowa szacowana jest na ponad 52 mld USD, ma mimo wszystko powody do zadowolenia. W drugim kwartale do bazy ponad 22,6 tys. klientów dodał koncern PepsiCo. Dynamicznie rozwija się też polski oddział SAP. Zamierza on w ciągu trzech lat zwiększyć z 28,5 do 40 proc. swój udział w rynku.
W minionych 12 miesiącach cena akcji spółki wzrosła o ponad 30 proc. niemal dublując wynik indeksu Dax. Była to m.in. zasługa informacji o planowanym przejęciu przez Microsoft. W czwartek kurs akcji we Frankfurcie spadał jednak o niemal 3 proc.