SAPARD 2000 jest zagrożony

Mira Wszelaka
opublikowano: 2002-07-15 00:00

Od 17 lipca rolnicy, zakłady branży spożywczej oraz grupy producenckie mogą składać wnioski o dotacje z programu przedakcesyjnego SAPARD. Z tego tytułu co roku możemy liczyć na około 171 mln EUR (700 mln zł). Ze względu na trzyletnie opóźnienie w jego uruchomieniu uzbierało się ponad 500 mln EUR (2 mld zł). Problem w tym, że w ramach pierwszej edycji z 2000 r. wnioski o dofinansowanie muszą być złożone: do 16 września przez rolników i gminy, do 16 października przez podmioty gospodarcze.

— Wiele wskazuje na to, że niewielka część zainteresowanych zdąży ze spełnieniem warunków określonych w formularzu. Na bardzo krótki termin nakłada się nie sprzyjający okres wakacji. Rozwiązaniem mogłoby być przesunięcie terminów, co wymagałoby aprobaty Brukseli — twierdzi Bogdan Gutkowski, dyrektor AOS, firmy konsultingowej zajmującej się wspomaganiem inwestycji.

Sprawa jest jednak trudna.

— Termin rozliczenia z realizacji inwestycji upływa z końcem trzeciego roku. Dla SAPARD 2000 mija on w 2002 r. ale polskiemu rządowi udało się wynegocjować dodatkowy rok. Tak więc umowa na ważność programu edycji 2000 wygasa z końcem 2003 r. Ostatni wniosek beneficjentów dotyczący płatności (po zrealizowaniu i odbiorze całej inwestycji) powinien być złożony do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictw (ARiMR) do 10 sierpnia 2003 r. Biorąc pod uwagę wcześniejszy proces zatwierdzania wniosków (2–3 miesięce) i długość procedury przetargowej (3–4 miesiące), na realizację inwestycji w najlepszym przypadku zostaną cztery miesiące. Dlatego określiliśmy tak krótkie terminy — wyjaśnia Edyta Wieczorkiewicz, dyrektor zespołu obszarów wiejskich w ARiMR.

Najczarniejsze scenariusze przewidują, że fundusze SAPARD mogą być wykorzystane jedynie w kilku procentach.

Możesz zainteresować się również: