Przechodząc z NewConnect na dorosłą giełdę, spółka SARE obiecała, że część uzyskanych z emisji akcji pieniędzy przeznaczy na akwizycje. W połowie czerwca zrobiła pierwszy krok — kupiła niewielką firmą mailPro, która wzmocni podstawowy biznes technologicznej spółki: e-mail marketing. Na tym jednak nie kończą się apetyty SARE. Szykuje się na kolejne zakupy.
— Obserwujemy grupę spółek pod kątem ich ewentualnego zakupu — mówi Dariusz Piekarski, który od początku czerwca stoi na czele SARE. Nie chce ujawniać szczegółów planowanych akwizycji — jest na to zbyt wcześnie.
Szersze kompetencje
Operująca od 11 lat w segmencie e-mail marketingu spółka zamierza nabyć firmę lub firmy, które wzmocnią jej kompetencje w obszarze big data i mobile. Dobudowanie kompetencji związanych z analizą danych i monetyzacją treści mobilnych pozwoli jej wypłynąć na szersze wody internetowego biznesu.
— Nie chcemy czekać z rozwojem tych kompetencji do momentu akwizycji. Dlatego zdecydowaliśmy, że będziemy je rozwijać także organicznie — podkreśla Dariusz Piekarski. Przenosząc się z NewConnect na duży pakiet, SARE przeprowadziła emisję akcji, z której chciała zdobyć około 7 mln zł na program emisyjny. Nie udało się jednak dostatecznie nimi zainteresować inwestorów i nie wszystkie akcje zostały kupione. Dlatego prezes podkreśla, że jeśli zajdzie taka potrzeba i spółka będzie potrzebowała na planowane zakupy dodatkowych pieniędzy, to zwróci się jeszcze raz do inwestorów. W grę wchodzi normalna emisja lub emisja celowa, adresowana do funduszy, które deklarują zainteresowanie inwestycją.
Model ekspansji
Akwizycje to niejedyny obszar, w którym SARE zamierza się rozwijać. Stawia także na ekspansję zagraniczną. Choć dzięki sprzedaży przez internet ma klientów w 40 krajach, to jest zainteresowana także tradycyjnym wchodzeniem na inne rynki. W tym celu w ubiegłym roku utworzyła spółkę córkę w Niemczech. Po pierwszych negatywnych doświadczeniach SARE zmieniła model biznesowy za Odrą.
— Pierwotny pomysł, by sprzedawać po prostu nasz system, nie do końca zadziałał, dlatego zdecydowaliśmy się na wejście z pełną paletą naszych usług. I ten pomysł chwycił. Udało się pozyskać pierwszego klienta, a rozmowy z kolejnymi są zaawansowane — mówi prezes. Według niego, SARE musi jednak zastanowić się, który model ekspansji zagranicznej będzie dla niej najlepszy.
W Niemczech sprzedaje za pośrednictwem spółki córki, we Francji ma partnera, a w Wielkiej Brytanii współpracuje z technologicznymi start-upami. Przygoda z niemieckim rynkiem wpłynie także na biznes w Polsce. Spółka zdecydowała, że zaoferuje także pełen pakiet usług na rodzimym rynku. Ubiegły roku grupa SARE zamknęła 38,3 mln zł przychodów (wzrost o 53 proc. w porównaniu z 2014) i 3,8 mln zł zysku netto (wzrost o 245 proc.).
