Sawicki chroni lewą fundację PSL

Dawid Tokarz
opublikowano: 03-10-2008, 00:00

PSL ma fundację, która

Zestaw patronów Fundacji Rozwoju — wicepremier, minister, prezes, ekspert i biegły

PSL ma fundację, która

łamie prawo i nie płaci

podatków. Sprawy nie może

zbadać sąd, bo blokuje

to minister rolnictwa z PSL.

Czy można naruszać prawo i mieć pewność, że nie grożą za to żadne konsekwencje? Tak. Wystarczy rządzić i mieć swoich ludzi na właściwych stanowiskach. Dowodzi tego historia pomagającej PSL w kampaniach wyborczych i zarządzającej jego nieruchomościami Fundacji Rozwoju (FR), której szefem jest wicepremier Waldemar Pawlak.

W kwietniu 2008 r. w serii artykułów ujawniliśmy, że należąca do ludowców fundacja od powołania w 2002 r. aż do dziś zajmuje się głównie działalnością gospodarczą, a nie statutową. Działa więc jak spółka handlowa, jednocześnie korzystając z fundacyjnych ulg podatkowych. A tego wprost zabrania ustawa o fundacjach. Choć naruszanie prawa potwierdziły opinie biegłych rewidentów, badających sprawozdania finansowe FR, oraz profesorowie — eksperci od prawa fundacyjnego, Waldemar Pawlak powtarza, że wszystko jest w porządku.

Znajomy minister

Wicepremier, minister gospodarki i prezes PSL, a jednocześnie szef Rady Kuratorów FR twierdzi, że "wszystkie zyski FR przeznacza na działalność statutową". I to prawda. Tyle że "zyski" są niewielkie, bo fundacja ogranicza je m.in. przez wysokie płace dla zatrudnionych blisko 30 działaczy PSL (w 2006 r. ich wynagrodzenia kosztowały FR 1,5 mln zł), a "działalność statutowa" to głównie szkolenia, warsztaty i imprezy służące interesom tej partii (np. szkolenia "Skuteczna kampania wyborcza do samorządu terytorialnego" czy "Warsztaty wizerunkowe dla liderów PSL").

O tym, czy FR działa zgodnie z prawem, powinien zdecydować sąd. Może to jednak zrobić tylko na wniosek tzw. ministra właściwego. Tyle że w przypadku fundacji PSL jest nim minister rolnictwa Marek Sawicki. Nie tylko prominentny działacz PSL, ale też — od czerwca 2002 r. do czerwca 2004 r. — członek Rady Kuratorów FR (za jego kadencji fundacja też łamała prawo). Od pół roku konsekwentnie nie chce rozmawiać o sprawie. Ireneusz Niemirka, dyrektor generalny w resorcie rolnictwa, brak wniosku do sądu tłumaczy treścią ekspertyzy, zleconej przez Marka Sawickiego, a uznającej działalność FR za zgodną z prawem.

Znajomy ekspert

Ekspertyza, do której dotarliśmy, datowana jest na 16 kwietnia 2008 r., a jej autorem jest kontrowersyjny prawnik Waldemar Gontarski. Tak się składa — blisko związany z PSL. W ostatnich wyborach kandydował z warszawskiej listy ludowców do Sejmu, a kiedy przepadł, wylądował jako doradca w komisji śledczej ds. nacisków (zgłosił go Mieczysław Łuczak, wiceszef komisji z PSL).

Kilkunastostronicowa opinia dotyczy działalności FR tylko w 2006 r. Jej większość stanowią odwołania do komentarzy ekspertów prawa fundacyjnego: prof. Andrzeja Kidyby i prof. Henryka Ciocha. Przypomnijmy, że w "PB" jednoznacznie stwierdzili, że FR łamie prawo, a prof. Cioch sugerował wręcz, że fundacje takie powinny być likwidowane. Nie dziwi więc, że cytaty z ich komentarzy, zamieszczone przez Gontarskiego, są niekorzystne dla FR.

Konkluzja opinii jest jednak odwrotna i uznaje działalność FR za zgodną z prawem! Gontarski opiera ją na tym, że przewaga działalności gospodarczej nad statutową jest jednorazowa i krótkotrwała, a wynika m.in. z tego, że fundacja ludowców jest "na starcie". Tyle że to wszystko nieprawda. FR działa bowiem od sześciu lat i przez cały ten czas naruszała prawo!

— Byłem przekonany, że sytuacja jest wyjątkowa. Jeśli rzeczywiście jest tak, że działalność gospodarcza FR przeważa nad statutową od sześciu lat, to oczywiście jest to niezgodne z prawem — mówi dziś Waldemar Gontarski.

Znajomy biegły

Czy ta wolta prawnika zmieni coś w podejściu do sprawy ministra Sawickiego? Pewnie nie. Zasłania się on nie tylko jego ekspertyzą, ale także opinią biegłych rewidentów, badających sprawozdania finansowe FR. Ci bowiem, choć w treści raportów z badań wskazują na naruszanie przez FR ustawy o fundacjach, to w głównych opiniach nie wspominają o tym słowem.

— Jako biegły zajmuję się tylko aspektami finansowymi działalności fundacji — tłumaczy ten brak badający sprawozdanie FR z 2006 r. Ireneusz Łazarski.

Tak się składa — pełnomocnik finansowy Jarosława Kalinowskiego w kampanii prezydenckiej z 2005 r…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu