ŚBH czeka tylko na ruch KNB
W połowie roku rozpocznie działalność Śląski Bank Hipoteczny. Pod warunkiem, że KNB nie będzie zwlekała z wydaniem zgody. Pierwsze zyski bank chce mieć już w trzecim roku działalności.
Śląski Bank Hipoteczny, który w listopadzie 2000 r. otrzymał pozwolenie na utworzenie instytucji, czeka jednak z rozpoczęciem działalności operacyjnej na zgodę KNB.
— Liczymy na to, że będziemy mogli rozpocząć działalność operacyjną jeszcze w pierwszej połowie tego roku — mówi Lech Gajewski, prezes Śląskiego Banku Hipotecznego.
Zysk za trzy lata
Pierwsze zyski planowane są w trzecim roku działalności.
— Dwa pierwsze lata będą z pewnością deficytowe. Prognozujemy jednak, że już w trzecim roku działalności uda nam się osiągnąć dodatni wynik finansowy — uważa Lech Gajewski.
Jeśli ŚBH uda się rozpocząć działalność w najbliższych pięciu miesiącach, to do końca 2001 r. bank zamierza podpisać umowy o łącznej wartości 100 mln zł.
— Przewiduję, że będą dominowały umowy indywidualne. Będziemy promować przede wszystkim kredyty złotowe — zapowiada Lech Gajewski.
Jeżeli ŚBH podejmie działalność operacyjną w przewidywanym terminie, niewykluczone jest przeprowadzenie na przełomie 2001 i 2002 r. pierwszej emisji listów zastawnych.
— To jednak jest uzależnione od tego, jak szybko będzie rósł nasz portfel kredytowy. Nie emisja listów, lecz zbudowanie dobrego portfela kredytowego jest w tym roku naszym priorytetem — podkreśla Lech Gajewski.
Pierwsza emisja, jaką przeprowadzi ŚBH, będzie prawdopodobnie emisją zamkniętą.
— Jej adresatem byłyby polskie instytucje. Wartość wyniosłaby około 50 mln zł — wyjaśnia Lech Gajewski.
Zdaniem prezesa ŚBH, na rynku jest miejsce najwyżej dla czterech-pięciu banków hipotecznych.
— Gdy stopy procentowe spadną, będziemy mieli do czynienia z boomem na kredyty hipoteczne. Dlatego banki, które myślą o rozpoczęciu takiej działalności, powinny zdecydować się na wejście na rynek teraz — uważa Lech Gajewski.
Głównie indywidualne
Śląski Bank Hipoteczny będzie kontynuował dotychczasową specjalizację Banku Śląskiego.
— Skupimy się przede wszystkim na kredytach indywidualnych. Będziemy jednak oczywiście rozwijać także ofertę dla klientów komercyjnych, początkowo dla tych drobniejszych. Mamy o tyle dobrą sytuację, że bankowość hipoteczna była rozwijana w Banku Śląskim od kilku lat — wyjaśnia Lech Gajewski.
Pierwszym krokiem było podjęcie decyzji o organizacji kasy mieszkaniowej, a potem o powołaniu departamentu kredytów hipotecznych, który funkcjonuje w banku od 1998 r.
— Dzięki temu jeszcze zanim powstał Śląski Bank Hipoteczny mieliśmy już nawiązaną współpracę z agencjami nieruchomości, deweloperami i spółdzielniami mieszkaniowymi — podkreśla prezes ŚBH.
Głównym kanałem dystrybucji kredytów hipotecznych ŚBH będą oddziały BSK.
Kapitał własny Śląskiego Banku Hipotecznego wynosi 50 mln zł. Śląski Bank Hipoteczny jest spółką zależną katowickiej instytucji finansowej.