Schetynówki na nowo, czyli po staremu

  • Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 01-10-2012, 00:00

Urzędnicy obiecali, że dopłaty do samorządowych inwestycji drogowych znów sięgną 50 proc.

Ktoś wreszcie zmądrzał — tak na wieść o większych pieniądzach na lokalne projekty drogowe zareagował Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Budownictwa. W ubiegłym tygodniu Michał Boni, szef resortu administracji i cyfryzacji, poinformował, że udział rządu w samorządowych inwestycjach realizowanych w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych (NPPDL, czyli tzw. schetynówek) wyniesie 50 proc. To powrót do rozwiązania stosowanego w przeszłości. Jednak w poprzedniej edycji gminy i powiaty musiały głębiej sięgać do kieszeni. Rząd pokrywał jedynie 30 proc. kosztów. Efektem był spadek liczby wniosków o dofinansowanie inwestycji.

— Liczę, że po ogłoszeniu dobrych wiadomości samorządy zaczną szukać pieniędzy na wkład własny i chętniej przystąpią do programu — ocenia Wojciech Malusi.

Tym bardziej że nowe zasady będą obowiązywać już w bieżącej edycji NPPDL. Te samorządy, które złożyły wnioski, będą mogły je poprawić. Będzie też dodatkowa tura dla tych miast i powiatów, które po zwiększeniu dofinansowania dopiero zdecydują się na przesłanie aplikacji. W sumie, zamiast 200 mln zł, będzie 500 mln zł rządowego wsparcia.

— To świetna wiadomość dla lokalnych firm drogowych. Nie mając szans na duże zlecenia, mogą liczyć tylko na lokalnych zleceniodawców publicznych — ocenia Wojciech Malusi.

Roberta Perkowskiego, burmistrza podwarszawskich Ząbek, ucieszyła wiadomość o rządowych zmianach.

— Przygotowaliśmy do bieżącej edycji NPPDL kolejny wniosek, ale w tej sytuacji go zmodyfikujemy. Łatwiej będzie wykroić pieniądze na wkład własny — podkreśla samorządowiec. Rozwiewa jednak marzenia o tym, że beneficjenci programu wyłożą większe pieniądze na drogi spoza „schetynowej” puli.

— Oznacza to tyle, że będziemy mniej ciąć u siebie, by znaleźć pieniądze na NPPDL — uważa Robert Perkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu