SdPl mówi rządowi "nie"

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2004-05-26 00:00

Socjaldemokracja Polska wciąż odmawia poparcia rządowi Marka Belki. To samo mówi PSL. Wybory w lecie coraz bliżej.

Dziś rano upływa termin zgłaszania przez posłów kandydatów na premiera. Już wczoraj Józef Oleksy, marszałek Sejmu, przewidywał, że nikt nie zostanie zgłoszony i inicjatywa trafi z powrotem w ręce prezydenta, który znów zgłosi gabinet Marka Belki.

— Prezydent zrobi to na początku czerwca i nie sadzę, by głosowanie nad wotum zaufania odbyło się przed wyborami do europarlamentu — twierdzi Józef Oleksy.

Poparcia nie widać

W trzecim podejściu do uchwalenia wotum zaufania wystarczy zwykła większość głosów, ale nawet tej prezydencki gabinet może nie uzyskać. Aleksander Kwaśniewski spotkał się wczoraj z liderami SdPl, ale nie przekonał ich do poparcia Marka Belki. Marek Borowski, lider SdPl, stwierdził po spotkaniu, że opowiada się za wyborami jesiennymi, a prezydent chce, by rząd działał dłużej niż do końca roku.

Już wcześniej zakończyły się rozmowy SLD z Polskim Stronnictwem Ludowym, które oświadczyło, że nie poprze Marka Belki. Oznacza to, że za prezydenckim kandydatem opowiada się jednoznacznie tylko SLD i UP, a ewentualnego poparcia może udzielić Federacyjny Klub Parlamentarny Romana Jagielińskiego. Jeżeli więc posłowie w komplecie stawią się na sali i będą głosowali zgodnie z deklaracjami liderów, to gabinet Marka Belki nie uzyska wotum zaufania.

SLD nie traci jednak nadziei. Józef Oleksy deklaruje wiarę w porozumienie z SdPl. Z tą partią chce się również spotkać Marek Belka. Posłowie SLD liczą też, że wobec realnej perspektywy przyspieszonych wyborów część posłów nie pojawi się na sali, co zwiększa szanse prezydenckiego rządu.

Hausner ma dosyć

Wyłoniony w ten sposób rząd byłby jednak bardzo słaby i szanse na przeprowadzenie przez niego reform fiskalnych byłyby minimalne. W takiej sytuacji ryzyko przekroczenia przez dług publiczny 60 proc. PKB stałoby się bardzo realne. Wicepremier Jerzy Hausner, który od wielu miesięcy zabiega o wprowadzenie w życie programu zapobiegającego temu niebezpieczeństwu, nie wyklucza, że jeżeli przekroczenia tego progu nie da się uniknąć, poda się do dymisji. Mimo tej deklaracji złoty przez cały dzień zachowywał się bardzo spokojnie.

Możesz zainteresować się również: