Statim Holdings wzbudziło już wcześniej zainteresowanie władz stanu Georgia. W lipcu sygnalizowały, że znalazły nieprawidłowości w funduszu, ale dochodzenie wciąż trwa.

Szef Statim Holdings, Joseph A. Meyer, powiedział Bloombergowi, że fundusz może gwarantować brak strat, bo korzysta w inwestowaniu ze skomputeryzowanego systemu, jego własnego projektu. Zaznaczył jednocześnie, że większość pieniędzy klientów jest inwestowane w bezpieczne obligacje skarbowe USA.
W ubiegłym roku Meyer ogłosił, że inwestorzy w jednym z jego funduszy „nigdy nie stracą pieniędzy”. W ramach zawieranych umów muszą zobowiązać się, że nie wypłacą pieniędzy przez 10 lat, a jeśli to zrobią, stracą 50 proc. zainwestowanej kwoty.
Byli klienci Statim, z którymi rozmawiał Bloomberg twierdzą, że zmiany na ich rachunkach nie potwierdzały wyników z inwestycji deklarowanych przez Meyera.