Flash trading to praktyka znana od 1978 roku, ale zaakceptowana przez SEC po raz pierwszy w 2004 roku. Polega ona na podawaniu przez giełdę informacji o zleceniach o ułamek sekundy wcześniej klientom niż innym platformom transakcyjnym. Przy obecnej technice komputerowej uprzywilejowanie jeśli chodzi o dostępność do informacji pozwalało niektórym firmom zarabiać duże pieniądze. Zlecenia „flash” dotyczyły 2,4 proc. akcji handlowanych w czerwcu na giełdach w USA, podał Rosenblatt Securities Inc. Co ciekawe, spośród czterech największych amerykańskich rynków akcji, 'flash trading' nie ma na NYSE Euronext.
MD, Bloomberg