Secfense wpina się w pierwsze duże spółki

Technologiczna spółka przyspieszyła i nie ukrywa, że epidemia była jednym z bodźców do rozruchu. Po jej rozwiązanie sięgnęły BNP Paribas i PKP Intercity.

Start-up Secfense, specjalizujący się w cyberbezpieczeństwie, jest obecny na rynku od 2018 r. Jeszcze w tym samym roku, dysponując jedynie podstawową wersją swojego rozwiązania (minimum viable product – MVP), firma pozyskała pierwszego inwestora – fundusz venture capital Bitspiration Booster. Następnie pracowała nad rozwojem produktu i promocją technologicznego projektu m.in. podczas start-upowych akceleratorów czy eventów w Polsce i za granicą. Z efektywną, komercyjną aktywnością przyspieszyła w 2020 r. Przeprowadziła pierwsze testy i wdrożenia w dużych przedsiębiorstwach. Zabiega o kolejne. Secfense obecnie jest także na etapie poszukiwania inwestorów chętnych wyłożyć pieniądze na międzynarodowy rozwój firmy.

Secfense wpina się w pierwsze duże spółki

opublikowano: 19-05-2021, 20:00

Technologiczna spółka przyspieszyła i nie ukrywa, że epidemia była jednym z bodźców do rozruchu. Po jej rozwiązanie sięgnęły BNP Paribas i PKP Intercity.

Start-up Secfense, specjalizujący się w cyberbezpieczeństwie, jest obecny na rynku od 2018 r. Jeszcze w tym samym roku, dysponując jedynie podstawową wersją swojego rozwiązania (minimum viable product – MVP), firma pozyskała pierwszego inwestora – fundusz venture capital Bitspiration Booster. Następnie pracowała nad rozwojem produktu i promocją technologicznego projektu m.in. podczas start-upowych akceleratorów czy eventów w Polsce i za granicą. Z efektywną, komercyjną aktywnością przyspieszyła w 2020 r. Przeprowadziła pierwsze testy i wdrożenia w dużych przedsiębiorstwach. Zabiega o kolejne. Secfense obecnie jest także na etapie poszukiwania inwestorów chętnych wyłożyć pieniądze na międzynarodowy rozwój firmy.

Czas na komercjalizację
Czas na komercjalizację
Tomasz Kowalski, prezes i współzałożyciel Secfense, mówi o wzroście zainteresowania systemami ochrony cybernetycznej w ostatnim roku. To punkt wyjścia dla wzmożonego rozwoju jego firmy.

Tomasz Kowalski, prezes Secfense, ujawnia, że start-up pozyskał już do rundy głównego inwestora – fundusz działający na rynku brytyjskim i estońskim (podpisany został tzw. term sheet), i rozmawia z kolejnymi inwestorami. Szczegółów na razie nie ujawnia (procesy negocjacyjne pozostają nadal otwarte). Spółka liczy natomiast, że uda jej się zebrać w sumie ok. 2 mln USD.

W Polsce największe jak dotąd wdrożenie spółka zrealizowała w BNP Paribas. W banku zaimplementowana została jej informatyczna technologia pod nazwą User Access Security Broker (UASB). Jako komponent wpięty do sieci danej organizacji pozwala na zwiększenie poziomu bezpieczeństwa cybernetycznego firm poprzez ochronę przed „skutkami wyłudzania informacji, m.in. kradzieżą sesji zalogowanych użytkowników, phishingiem i atakami man-in-the-middle”. Rozwiązanie może zostać dodane do „dowolnej liczby aplikacji bez ingerencji w ich kod”, a firma rozwijając je kieruje się ideą tzw. passwordless, czyli procesem uwierzytelniania bez wykorzystania hasła.

– Doświadczenie pokazuje, że dziś w prawie każdym banku uwierzytelnianie 2FA [przyp. red.: ang. two-factor authentication –uwierzytelnienie dwuskładnikowe] jest już wdrożone. Niestety bardzo rzadko albo nawet nigdy na wszystkich aplikacjach. Globalna adopcja 2FA jest wyzwaniem, któremu żadna organizacja nie była jeszcze w stanie sprostać. UASB charakteryzuje się dużą skalowalnością – umożliwia wprowadzenie MFA [przyp. red.: ang. multi-factor authentication - uwierzytelnianie wielopoziomowe] na dowolnej ilości aplikacji – działanie technologii wyjaśniał niedawno Tomasz Kowalski, prezes i współzałożyciel Secfense.

Przedstawiciel spółki przypomina, że w ubiegłym roku klientami Secfense stały się m.in. spółki z grupy Findia, specjalizującej się w ubezpieczeniach i usługach z obszaru technologii, cybernochrony i ochrony prawnej. Po system Secfense sięgnęło także PKP Intercity – stanowi zabezpieczenie wewnętrznych aplikacji w organizacji i kont infrastrukturalnych dających np. dostęp do danych z macierzy dyskowych.

- Pandemia COVID-19 spowodowała przejście wielu firm z dnia na dzień na pracę zdalną. Cyberbezpieczeństwo stało się tym samym jednym z priorytetów działów IT. Wygraliśmy na tym, ponieważ Secfense daje możliwość natychmiastowego wdrożenia. Szczęśliwie dla nas był to moment, w którym byliśmy już w pełni gotowi do wprowadzenia naszego produktu na rynek – mówi Tomasz Kowalski.

Obecnie firma koncentruje się m.in. na zwiększeniu sprzedaży w Polsce. Myśli już także o wyjściu poza kraj. Kierunek: Wielka Brytania, a docelowo także Stany Zjednoczone.

Okiem eksperta
Zapotrzebowanie na cyberochronę
Michał Kurek
partner w Dziale Doradztwa Biznesowego w KPMG w Polsce, szef zespołu ds. cyberbezpieczeństwa w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej

Jak wynika z najnowszego badania Barometr Cyberbezpieczeństwa KPMG, pandemia COVID-19 pozytywnie wpłynęła na cyfryzację, zwiększając liczbę związanych z nią inicjatyw w 58 proc. polskich przedsiębiorstwach. 83 proc. firm przeprowadziło reorganizację i wdrożyło pracę zdalną. Jednocześnie w opinii 55 proc. badanych organizacji w Polsce pandemia przyczyniła się do wzrostu ryzyka wystąpienia cyberataków.

W 2020 r. 64 proc. organizacji odnotowało przynajmniej jeden incydent polegający na naruszeniu bezpieczeństwa. Za główną barierę w zbudowaniu skutecznego systemu zabezpieczeń polskie firmy wskazały na problem z rekrutacją i utrzymaniem ekspertów w zakresie cyberbezpieczeństwa. Problem dotknął co drugiego polskiego przedsiębiorstwa. Stwarza to szanse dla firm świadczących usługi w tym obszarze. W 58 proc. polskich organizacji kwestie bezpieczeństwa danych są realizowane przez zewnętrznych dostawców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.