Jeszcze Rzecznik Praw Obywatelskich nie skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosku „PB” o zbadanie kar nakładanych na firmy transportowe, a już posłowie naprawiają błędy resortu infrastruktury. Prawnicy radzą: domagajcie się zwrotu bezprawnie zabranych pieniędzy.
Interwencja „Pulsu Biznesu” w obronie przewoźników drogowych przynosi spodziewane efekty. W kilku publikacjach przedstawiliśmy argumenty znanych prawników, którzy twierdzą, że niezgodne z Konstytucją jest ustalenie w rozporządzeniu ministra infrastruktury czynów zabronionych w transporcie drogowym i kar pieniężnych za nie grożących.
Z tego względu 27 listopada 2002 r. nasza redakcja wystąpiła do Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO), aby skierował wniosek w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego (TK). Mimo iż upłynęło aż 3,5 miesiąca RPO nie podjął jeszcze żadnej decyzji. Natomiast do pracy wzięli się posłowie z sejmowej Komisji Infrastruktury.
Przewoźnicy drogowi narzekają, że inspektorzy nakładają wysokie mandaty nawet za drobne przewinienia. Do tej pory kontrolerzy wystawili grzywny na ponad 12 mln zł. Czyny zabronione i grożące kary określa rozporządzenie ministra infrastruktury. Prawnicy zgodnie twierdzą, że powinny być zapisane wyłącznie w ustawie. W sejmowej Komisji Infrastruktury był już wtedy projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym. Po serii naszych publikacji posłowie postanowili wyeliminować niekonstytucyjny stan prawny i taryfikator kar zamieścić w projekcie nowelizacji jako załącznik. Tak też się stało.
Mimo że nieprawidłowy stan prawny zostanie najprawdopodobniej wkrótce naprawiony, to pozostaje jeszcze problem kar, które bezprawnie zapłacili przewoźnicy drogowi.
— Niezgodność z Konstytucją przepisów nakładających kary oznacza, że kary te są pobierane niezgodnie z prawem. Jest więc możliwość zgłaszania przez przewoźników żądań zwrotu tych pieniędzy. Jednak bez odpowiedniego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego będzie to trudne. Należy zaapelować do posłów, aby problem rozwiązali w nowelizowanej ustawie o transporcie drogowym — radzi Wojciech Kozłowski, partner w kancelarii prawnej Domański Zakrzewski Palinka.