Sejmowa komisja kontynuuje prace nad planem Hausnera

opublikowano: 2004-03-17 19:09

Sejmowa komisja nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw z planu Hausnera kontynuuje w środę pracę nad pierwszą ustawą z tego pakietu, dotyczącą promocji zatrudnienia.

Projekt ustawy o promocji zatrudnienia zakłada poprawę pośrednictwa pracy i poradnictwa zawodowego, usprawnienie działania urzędów pracy, a także rozwiązania wspierające zatrudnienie osób znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji na rynku pracy.

Komisja rozpoczęła pracę nad tą ustawą we wtorek. Przewodniczący komisji Wiesław Kaczmarek (SLD) powiedział wówczas, że ustawa powinna zostać uchwalona do końca kwietnia.

Wiceminister gospodarki i pracy Cezary Miżejewski poinformował w środę posłów, że według projektu ustawy, agencje zatrudnienia będą musiały uzyskać certyfikat ministerstwa. Jednostki te będą mogły korzystać z pieniędzy publicznych i będą podlegać kontroli samorządu wojewódzkiego.

Według wiceministra, kontrolowanie działalności pomoże uniknąć takich sytuacji jak np. wysyłanie przez różne agencje pośrednictwa osób do pracy za granicą, gdzie na miejscu okazuje się, że żadnej pracy tam nie ma.

Projekt określa, że agencjami zatrudnienia są: niepubliczne jednostki organizacyjne świadczące usługi w zakresie pośrednictwa pracy, zarówno w kraju jak też za granicą oraz jednostki pośrednictwa zawodowego, doradztwa personalnego i pracy tymczasowej.

Poseł Dariusz Bachalski (PO) obawia się jednak, że konieczność uzyskania certyfikatu może zwiększyć biurokrację i zwiększyć ryzyko korupcji. Według niego, agencje powinny działać na prawach rynkowych.

Z kolei Jolanta Banach (SLD) zwróciła uwagę, że należy w większym stopniu skoordynować system kształcenia młodzieży z rzeczywistym zapotrzebowaniem na rynku pracy.

Posłem sprawozdawcą tej ustawy zostanie Jacek Kasprzyk (SLD).

Według danych resortu gospodarki, w najgorszej sytuacji na rynku pracy są ludzie młodzi do 24 roku życia, ponad 50-letni bezrobotni, osoby bez kwalifikacji, długotrwale bezrobotne, samotnie wychowujące dzieci do lat 7 oraz niepełnosprawni.

Projekt zakłada, że samorządy będą częściowo finansować wyposażenie miejsc pracy dla tych bezrobotnych, składki na ubezpieczenie społeczne oraz wynagrodzenia. Zaś bezrobotni, którzy zdecydują się na pracę poza miejscem stałego zamieszkania, mogliby liczyć na pokrywanie z budżetów samorządów kosztów przejazdów i zakwaterowania.

Zgodnie z projektem ustawy młode osoby zagrożone bezrobociem mogłyby liczyć na stypendia w razie podjęcia dalszej nauki. Ma też powstać rejestr instytucji szkoleniowych, dokształcających bezrobotnych lub zagrożonych bezrobociem. Bazy danych będą dostępne w urzędach pracy.

Kobiety, które mają 35 lat stażu pracy, a mężczyźni 40 lat stażu, zwolnieni z przyczyn zakładu pracy, będą mieć prawo do świadczeń przedemerytalnych. Jednak zanim otrzymają prawo do takiego świadczenia, będą musiały zgłosić się do urzędu pracy. Urząd będzie miał obowiązek "zaktywizowania" takiej osoby, a więc znalezienia jej pracy lub wysłania na szkolenie. Jeżeli nie uda się tego zrobić w ciągu 6 miesięcy, to taka osoba może być skierowana do ZUS, by otrzymać prawo do świadczenia przedemerytalnego.

W projekcie zapisano, że świadczenie ma być zryczałtowane i wynosić 600 zł. Obecnie jest to od 500 do 1000 zł.