Sektor MSP nie wierzy w zagraniczne staże

Co łączy koncerny i start-upy? Chętnie wysyłają swoich pracowników w świat. Inaczej jest z małymi firmami spoza branży IT.

Węgier Jozsef Cselenyi pracował jako analityk kredytowy m.in. w Nowym Orleanie (USA). Potem trafił na pięć lat do Krakowa. Następnie przeniósł się na kilkanaście miesięcy do Manili (Filipiny), aby w ubiegłym roku wrócić do krakowskiego biura Shell Business Operations, gdzie czekało na niego stanowisko liderskie. Częste przeprowadzki i podróże, zarówno po Europie Środkowo-Wschodniej, jak i do Ameryki i Azji (m.in. Malezja i Indie) sprawiły, że czuje się obywatelem świata, a także ekspertem od różnorodności kulturowej.

— Wyjazdy poszerzają horyzonty, pozwalają sprawdzić się w nowych rolach i środowiskach. Dają wiedzę, której nie przekaże żadna książka, szkolenie i program MBA. Zyskują na tym wszyscy — specjalista lub menedżer, jego współpracownicy, klienci, partnerzy biznesowi — mówi Jozsef Cselenyi. Służbowe wojaże to też sposób na pozyskanie i zatrzymanie w firmie wartościowych osób. Szczególnie dotyczy to milenialsów, zwanych również pokoleniem Y.

Według międzynarodowych badań Universum Global, brak możliwości rozwojowych w miejscu pracy to jedna z największych obaw połowy przedstawicieli tej grupy. Cenią oni choćby krótkie zagraniczne wyjazdy szkoleniowe, bo może to być trampolina zawodowego sukcesu. Podobnie jest w naszym kraju. Tylko w pierwszym półroczu 2016 podróże służbowe i szkoleniowe za granicę odbyło ponad pół miliona Polaków. Ich celem były m.in. Meksyk, Irlandia, Anglia, Filipiny i Niemcy. Marcin Sokołowski, menedżer w centrum badań i innowacji Skanska, został oddelegowany na pół roku do szwedzkiego oddziału firmy w ramach projektu „Skanska Stretch” — mogą w nim uczestniczyć młodzi kierownicy, którzypracują w tym przedsiębiorstwie co najmniej dwa lata i mają maksymalnie sześć lat doświadczenia zawodowego.

— Trafiłem do zespołu, który pomagał koordynować międzynarodową politykę bezpieczeństwa w Skanskiej. Pobyt w Szwecji wypełniony był nauką, seminariami i szkoleniami. Zdobyłem tam i przetestowałem nowe kompetencje. Do Polski przywiozłem doświadczenia i kontakty — mówi Marcin Sokołowski.

Wyjazdy służbowe są domeną firm o rozbudowanych strukturach i działających na międzynarodową skalę. Małe i średnie firmy rzadko je oferują, tłumacząc to ograniczonym budżetem. Lepiej jest w start- -upach, które chcą wprowadzić pracowników w realia międzynarodowego biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Sektor MSP nie wierzy w zagraniczne staże