Sektorem wdrożeń będzie e-gospodarka
Informatyzacja przedsiębiorstw jeszcze zbyt często przebiega bez strategii
W gospodarce polskiej wdrożono już dużo dobrych i nowoczesnych narzędzi informatycznych. Równie dużo stosuje się też narzędzi przestarzałych. Te jednak mają taką zaletę, że nie obciążają skromnych budżetów niektórych przedsiębiorstw i instytucji, pozwalając im całkiem rozsądnie funkcjonować.
Inwestowanie w informatykę zawsze wymagało strategii. Dość długo strategie te były opracowywane ad hoc bądź po prostu jako uzasadnienie wcześniej poczynionych inwestycji. Ilustracją tego może być zabawna historyjka sprzed 40 lat. Znany polski matematyk Hugo Steinhaus w swoim nieocenionym pamiętniku zanotował: „byłem we Wrocławskich Zakładach Elektronowych [...] będzie się tam robić maszyny rachunkowe. „Do czego?” Na to nie umiano odpowiedzieć; widać było, że pieniądze są, i że musi się je wydać.”
Oczywiście w ciągu minionych czterdziestu lat inwestowania w informatykę w Polsce wiele się zmieniło. Już nie zawsze i nie wszędzie inwestowanie w informatykę jest igraszką mody, nadmiaru środków inwestycyjnych czy niezrozumiałych decyzji zarządów. Coraz częściej inwestycje takie są wynikiem wieloletnich planów, mających na celu podniesienie efektywności działania konkretnych obszarów przedsiębiorstw i instytucji.
Najbliższe lata (2001-2003) będą czasem dalszego rozwoju informatyki i inwestowania w nią co dynamiczniejszych branż gospodarki. Znajdzie się w niej miejsce na wymianę starych systemów na nowocześniejsze, jak i rozbudowę nowych, tam gdzie wymaga tego sytuacja. Przykłady rozwoju sektora bankowego i telekomunikacji ostatnich lat wytyczają wyraźnie kierunek, w którym warto będzie podążać. Ciągle dużą niewiadomą jest jeszcze sektor służb publicznych. Wydaje się, że w najbliższych latach i on będzie powoli dojrzewał do wyboru nowoczesnych rozwiązań informatycznych, niezbędnych dla tego obszaru zastosowań. W najgorszym razie sprowadzi się to wyłącznie do zastosowań Internetu.
Obok sektora publicznego również sektor ubezpieczeniowy naznaczony jest piętnem niedostatku strategii informatyki wobec przyjętych planów inwestycyjnych. Widać to zarówno w sektorze ubezpieczeń społecznych, jak i w sektorze dość przypadkowo jeszcze zinformatyzowanych ubezpieczeń komercyjnych.
Wspomaganie zarządzania
Systemy zarządzania, a więc głównie systemy klasy MRP/ERP, występują z Polsce z reguły w przedsiębiorstwach o przychodach przekraczających 10 mln zł. W przedsiębiorstwach o mniejszych przychodach (których działa najwięcej) zrealizowano zaledwie kilkanaście procent z wszystkich krajowych wdrożeń narzędzi ERP/MRP. W ramach prac badawczych DiS, analizując niedawno 1000 najlepiej zinformatyzowanych przedsiębiorstw i instytucji w Polsce zauważyliśmy, że wśród jednostek o przychodach do 50 mln zł największy udział swoich wdrożeń odnotowała firma Teta, chociaż wśród tej grupy firm zdarzają się też instalacje SAP, IFS, czy Scala. Wśród największych firm i instytucji w Polsce, a więc notujących przychody przekraczające 1 mld zł, największy udział w swoich instalacjach notuje SAP, ICL, Baan i IFS. W tej grupie występują również instalacje firmy Teta, choć warto podkreślić, że nie są to wdrożenia kompleksowe, ale raczej wycinki wdrożeń tego popularnego oprogramowania zarządzania.
Interesująca wydaje się też segmentacja rynku poszczególnych dostawców systemów zarządzania dla przedsiębiorstw. O ile SAP ma bezwzględnie przewagę wśród największych przedsiębiorstw, o tyle ma też udział we wdrożeniach w przedsiębiorstwach o przychodach poniżej 10 mln zł. Z kolei IFS oraz Baan praktycznie nie wdrażają w ogóle swojego oprogramowania w tak małych przedsiębiorstwach. Z drugiej strony w największych jednostkach (przychody ponad 1 mld zł) nie prowadziły dotąd swoich wdrożeń Scala oraz GEAC/JBA. Z kolei, GEAC/JBA, osiągnęła najwyższą specjalizację (liczoną w procencie własnych wdrożeń) w obsłudze obszaru przedsiębiorstw o przychodach 100-500 mln zł.
ERP wobec e-gospodarki
Sektor przedsiębiorstw rozpoczął w Polsce wdrażanie funkcjonalności ERP/MRPII w pierwszej połowie lat 90. Jest to plan, którego realizację rozpisano na wiele lat. Nie można zapominać, że wiele przedsiębiorstw podzieliło swoje wdrożenia na liczne etapy i dopiero teraz przychodzi moment, kiedy będą w stanie zmierzyć się w swoich zakładach z wdrożeniami bardziej zaawansowanych modułów, np. produkcyjnych.
Przykładem upowszechniania nowej funkcjonalności do wdrożeń ERP na pewno stanie się w najbliższych latach gospodarka elektroniczna (e-gospodarka, e-biznes) zarówno w wydaniu B2B (business-to-business) jak i B2C (business-to-consumer). Tuż za nią pojawią się nowatorskie rozwiązania telekomunikacyjne związane z telefonią komórkową. Przedsiębiorstwa przemysłowe i usługowe myślące o utrzymaniu swojej bazy klientów na pewno będą inwestowały również w rozszerzenie możliwości kontaktów z klientem za pomocą takich narzędzi jak call-centers i związane z nimi oprogramowanie CRM (Customer Relationship Management).
Andrzej Dyżewski, DiS
Autor prowadzi firmę analityczną
zajmującą się badaniami rynku
zastosowań informatyki
w gospodarce polskiej.