Selena stawia na rynki zagraniczne

Paweł Mazur
opublikowano: 2002-02-25 00:00

Selena, wrocławski producent piany montażowej, chce zarobić w tym roku 5 mln zł, przy przychodach 190 mln zł. Eksport ma wzrosnąć do 90 mln zł z 25 mln zł w 2001 r.

Zarząd wrocławskiej Seleny, producenta pian i silikonów dla budownictwa, zamierza przeznaczyć w tym roku na inwestycje ponad 24 mln zł.

— Inwestycje w rozwój sprzedaży pochłoną 6 mln zł. Około 18,5 mln zł chcemy wydać na zakup maszyn oraz rozbudowę fabryk —mówi Krzysztof Domarecki, prezes Seleny.

Dzięki tym inwestycjom firma chce znacznie zwiększyć sprzedaż eksportową i poprawić wynik finansowy. Firma poszukuje nowych rynków zbytu.

— Planujemy uruchomienie przedstawicielstw handlowych w dwóch krajach Europy Środkowej oraz Azji Centralnej. Podpisaliśmy też umowę z dystrybutorem piany tytan na rynek brazylijski — mówi Krzysztof Domarecki.

W 2001 r. otwarto oddziały firmy w Rosji, Czechach, na Węgrzech i USA. Ponadto spółka objęła 30 proc. akcji w koreańskiej firmie Hamil, która działa teraz pod nazwą Hamil Selena i jest czołowym producentem pian montażowych na tamtejszym rynku. W roku ubiegłym planowana sprzedaż Hamilu wyniosła około 14 mln zł.

Ekspansja eksportowa Seleny w tym roku powinna zacząć przynosić efekty. O ile jeszcze w 2000 r. przychody z eksportu wyniosły 5 mln zł, w 2001 r. 25 mln zł, o tyle w tym roku mają się zamknąć kwotą 90 mln zł z planowanych 190 mln zł przychodów grupy Selena. Zyski mają się zwiększyć z około 2 mln zł do 5 mln zł.

Selena powstała w 1992 r. i jest w całości w rękach polskiego kapitału. Firma działa od 1997 r., zatrudnia w dwóch podwrocławskich fabrykach 185 osób oraz 35 poza granicami kraju. W Polsce ma 15 oddziałów dystrybucyjnych. Jej wyroby są eksportowane do około 30 krajów.

— Nasz udział w segmencie pian montażowych i silikonowych uszczelniaczy dla budownictwa na polskim rynku oceniam na około 25 proc. — mówi prezes Domarecki.

Konkurencją dla Seleny są przede wszystkim zachodnie firmy operujące w branży chemii budowlanej — holenderska DedBraven oraz polskie — Lakma z Cieszyna i JKK z Katowic.